W piątek rano, około godziny 10:00, użytkownicy na całym świecie doświadczyli poważnych problemów z dostępem do tysięcy popularnych stron internetowych i aplikacji. Przyczyna była jedna - globalna awaria systemów Cloudflare, amerykańskiej firmy świadczącej kluczowe usługi infrastrukturalne dla około 20 procent wszystkich witryn w internecie.
Skala problemu była ogromna
Awaria dotknęła szeroki zakres serwisów, które miliony ludzi wykorzystują codziennie do pracy i rozrywki. Wśród najbardziej dotkniętych platform znalazły się:
- LinkedIn - profesjonalna sieć społecznościowa
- Zoom - platforma do wideokonferencji
- Canva - popularny edytor graficzny online
- Vinted - platforma sprzedaży ubrań używanych
- InPost - serwis paczek automatów
- Żabka - aplikacja sieci sklepów
- Perplexity - wyszukiwarka AI
Szczególnie ironiczne było to, że nawet serwis Downdetector, który służy do monitorowania awarii internetowych na całym świecie, również przestał działać z powodu tej usterki.
Co to jest Cloudflare i dlaczego awaria była tak dotkliwa?
Cloudflare to amerykańska firma technologiczna, która stanowi niewidzialną podstawę funkcjonowania współczesnego internetu. Świadczy ona kluczowe usługi dla właścicieli stron internetowych, w tym:
- CDN (Content Delivery Network) - szybkie dostarczanie treści użytkownikom
- DNS (Domain Name System) - tłumaczenie nazw domen na adresy IP
- Ochronę przed atakami DDoS - zabezpieczenie przed przeciążeniem serwerów
- Firewall aplikacji webowych - filtrowanie ruchu sieciowego
Gdy Cloudflare przestaje działać, wszystkie strony i aplikacje korzystające z jego usług automatycznie stają się niedostępne lub działają nieprawidłowo.
Przyczyna awarii wyjaśniona
W oficjalnym oświadczeniu firma wyjaśniła, że problem był spowodowany "wewnętrzną degradacją usług". Konkretnie chodziło o zmianę w sposobie, w jaki firewall aplikacji webowych Cloudflare analizuje żądania użytkowników.
"Zmiana w sposobie, w jaki zapora aplikacji webowych Cloudflare analizuje żądania, wpłynęła na dostępność sieci. Nie był to atak - problem wynikał z wdrożenia poprawki, o której informowaliśmy na początku tygodnia"
Firma podkreśliła, że nie był to cyberatak, lecz konsekwencja planowanych prac konserwacyjnych i aktualizacji systemów.
Szybka reakcja i naprawa
Na szczęście awaria została opanowana stosunkowo szybko. Oto chronologia zdarzeń:
- 10:00 - Pierwsze zgłoszenia problemów od użytkowników
- 10:05 - Cloudflare potwierdza awarię na stronie statusowej
- 10:15 - Firma informuje o wdrożeniu poprawki
- 10:20 - Problem zostaje całkowicie rozwiązany
Łącznie awaria trwała zaledwie około 20 minut, co jak na skalę problemu można uznać za bardzo szybką reakcję zespołów technicznych.
Nie pierwszy raz w ostatnim czasie
Warto zauważyć, że to już druga poważna awaria Cloudflare w ciągu ostatnich miesięcy. Poprzednia miała miejsce 18 listopada 2024 roku i również sparaliżowała działanie tysięcy stron internetowych na kilka godzin.
Te incydenty pokazują, jak bardzo współczesny internet jest uzależniony od kilku wielkich dostawców usług infrastrukturalnych. Gdy jeden z nich zawiedzie, skutki odczuwają miliony użytkowników na całym świecie.
Lekcje na przyszłość
Dzisiejsza awaria ponownie uwidacznia kruchość współczesnej infrastruktury internetowej. Koncentracja usług u nielicznych dostawców oznacza, że nawet niewielkie problemy techniczne mogą mieć globalne konsekwencje.
Cloudflare zapowiedziało publikację szczegółowego raportu z analizy przyczyn awarii, co ma pomóc w zapobieganiu podobnym incydentom w przyszłości. Firma regularnie publikuje takie analizy po poważnych usterkach, co jest standardową praktyką w branży technologicznej.
Na razie wszystkie dotknięte serwisy działają już normalnie, a użytkownicy mogą wrócić do codziennego korzystania z ulubionych aplikacji i stron internetowych.






