Manchester City stanie dziś wieczorem przed szansą na awans do kolejnego finału Pucharu Ligi Angielskiej, gdy podejmie Newcastle United w rewanżowym półfinale na Etihad Stadium. Obywatele mają komfortową przewagę 2:0 z pierwszego spotkania, co stawia ich w roli zdecydowanych faworytów do osiągnięcia Wembley.
Historia nie sprzyja Newcastle
Zadanie stojące przed Srokami wydaje się niemal niemożliwe do wykonania. Jak podkreślają statystyki, żadna drużyna w historii tego turnieju, który po raz pierwszy rozegrano w 1960 roku, nie zdołała odrobić dwubramkowej straty po porażce u siebie w pierwszym meczu półfinałowym.
Korespondent BBC John Murray nie pozostawia złudzeń:
"To mamutowe zadanie dla Newcastle United. Manchester City ma już jedną nogę w finale po zwycięstwie 2:0 w pierwszym meczu. Historia jest ogromnie przeciwko Newcastle."
Guardiola z optymizmem, ale zachowuje ostrożność
Pep Guardiola, który może poprowadzić Manchester City do piątego finału Pucharu Ligi w swojej karierze menedżerskiej, nie lekceważy przeciwnika. "Wolę rozpoczynać z przewagą 2:0, ale doskonale wiem, ile razy graliśmy z Newcastle - jaka jest ich duma" - powiedział hiszpański szkoleniowiec przed meczem.
Guardiola wprowadził sześć zmian do składu, tłumacząc: "Potrzebujemy świeżych ludzi. Dobra drużyna i do przodu." Menedżer City podkreślił również, że najlepszą obroną wyniku jest strzelenie kolejnych bramek.
Howe wierzy w swoich zawodników
Eddie Howe, mimo trudnej sytuacji, nie traci wiary w możliwości swojego zespołu. "Wciąż wierzymy. Wierzymy, że mamy zawodników, którzy mogą pojechać na każdy stadion na świecie, występować i strzelać gole" - zadeklarował menedżer Newcastle.
Szkoleniowiec Srok zdaje sobie sprawę z wagi początku spotkania:
"Start meczu będzie dla nas ogromnie ważny. Musimy wnieść pozytywną mowę ciała, pozytywne intencje, spróbować narzucić się w grze."
Problemy kadrowe Newcastle
Newcastle będzie musiało radzić sobie bez kapitana Bruno Guimarãesa, który opuścił również weekendową porażkę 1:4 z Liverpoolem. Howe potwierdził, że Brazylijczyk nie zagra w rewanżu, choć może być gotowy na weekend.
Niepewna jest również gra Lewisa Mileya, podczas gdy Sven Botman został uznany za zdolnego do gry. Joe Willock, który ostatnio prezentuje się w dobrej formie, pozostanie kluczowym zawodnikiem dla gości.
Atmosfera na Etihad Stadium
Mimo trudnej sytuacji, fani Newcastle nie tracą nadziei. Jak relacjonuje reporter BBC Shamoon Hafez: "Podróżujący kibice Newcastle dają o sobie znać na Etihad Stadium. Głośne skandowanie 'Eddie Howe's barmy army' rozlega się od tych w czarno-białych barwach."
Historyczna szansa dla City
Manchester City ma przed sobą okazję do kontynuowania swojej dominacji w tym turnieju. Obywatele awansowali z ostatnich sześciu półfinałów Pucharu Ligi i za każdym razem sięgali po trofeum. Byłby to ich pierwszy finał w tych rozgrywkach od 2021 roku.
Arsenal już czeka na przeciwnika w finale po pokonaniu Chelsea 4:2 w pierwszym półfinale. Wszystko wskazuje na to, że to Manchester City będzie tym zespołem, choć Newcastle z pewnością postara się sprawić niespodziankę na Etihad Stadium.






