Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał wyrok w głośnej sprawie syna posłanki Prawa i Sprawiedliwości Iwony Arent. Michał A. został skazany na siedem miesięcy ograniczenia wolności za pobicie byłej partnerki. Wyrok nie jest prawomocny.
Szczegóły wyroku
Sędzia Katarzyna Kruszewska-Sobczyk orzekła wobec 29-latka karę siedmiu miesięcy ograniczenia wolności w postaci nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Dodatkowo sąd zobowiązał oskarżonego do wypłaty pokrzywdzonej 3 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia.
Jak podkreślił rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Adam Barczak, jako okoliczności łagodzące uznano młody wiek oskarżonego, jego dotychczasową niekaralność oraz współudział w przestępstwie. „Tłem jego zachowania było zaangażowanie emocjonalne. Oskarżony miał w sobie złość i żal do pokrzywdzonej, dla których znalazł najgorsze z możliwych ujście" - wyjaśnił rzecznik.
Przebieg zdarzenia
Do brutalnego pobicia doszło w czerwcu 2023 roku w jednym z mieszkań przy alei Niepodległości w Olsztynie. Według ustaleń sądu, Michał A. działał wspólnie z Magdaleną T., która była główną sprawczynią przemocy fizycznej.
Pokrzywdzona została:
- uderzana pięściami i otwartą ręką po twarzy i głowie
- kopana po całym ciele
- ciągnięta za włosy
- uderzona "z główki"
- opluta
W wyniku napaści kobieta doznała powierzchownych obrażeń głowy z charakterystycznymi sińcami okularowymi. Tego samego dnia na Starym Mieście w Olsztynie Michał A. ponownie miał uderzyć otwartą dłonią w twarz swoją byłą partnerkę.
Postępowanie sądowe
Proces rozpoczął się w grudniu 2023 roku. Magdalena T., współoskarżona w sprawie, przyznała się do winy i wyraziła żal z powodu swojego postępowania. Została skazana na sześć miesięcy ograniczenia wolności, 30 godzin prac społecznych miesięcznie oraz zobowiązana do wypłaty pokrzywdzonej tysiąca złotych nawiązki.
Michał A. nie przyznał się do winy, w związku z czym jego sprawa została wyłączona do odrębnego postępowania. Proces ruszył w lipcu 2024 roku, a pod koniec stycznia bieżącego roku sąd zamknął przewód sądowy.
Stanowiska stron
Prokurator wnosił o karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, nadzór kuratora, zobowiązanie do powstrzymywania się od spożywania alkoholu oraz 2 tysiące złotych nawiązki dla pokrzywdzonej. Obrona domagała się natomiast uniewinnienia.
Sąd nie przychylił się do żądań żadnej ze stron, wymierzając surowszą karę niż proponował prokurator, ale nie uniewinniając oskarżonego, jak chciała obrona.
Uzasadnienie wyroku
Sędzia Kruszewska-Sobczyk podkreśliła, że oboje oskarżeni działali wspólnie i w porozumieniu. Choć to Magdalena T. zadawała bardziej brutalne ciosy, sąd nie zgodził się z argumentacją obrony, że Michał A. był jedynie biernym obserwatorem.
„Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że oskarżony w pełni akceptował i aktywnie wspierał działania współoskarżonej. Pojawiały się okrzyki: 'bij ją mocniej, uderz'. Oskarżony również zadał uderzenia, choć o znacznie mniejszym stopniu natężenia"
Żadna ze stron nie stawiła się na ogłoszeniu wyroku w środę. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że strony mogą się od niego odwołać do sądu wyższej instancji.
Sprawa po raz pierwszy wzbudziła zainteresowanie mediów w lipcu 2023 roku, gdy jeden z dzienników opublikował nagranie dokumentujące przemoc. Iwona Arent, matka skazanego, jest posłanką Prawa i Sprawiedliwości reprezentującą okręg olsztyński.






