Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji uruchomiło nową aplikację "Gdzie się ukryć", która ma pomóc obywatelom w odnalezieniu najbliższych miejsc schronienia w sytuacjach zagrożenia. Narzędzie, dostępne pod adresem gdziesieukryc.pl, zastąpiło poprzednią aplikację "Schrony" i zawiera zaktualizowaną bazę danych z 2025 roku.
70 tysięcy zweryfikowanych obiektów
Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński podczas konferencji prasowej, aplikacja zawiera blisko 70 tysięcy obiektów zweryfikowanych przez Państwową Straż Pożarną. Podkreślił jednak, że "to nie są schrony, to są miejsca ukrycia".
"Na dziś nie mamy przygotowanej pełnej infrastruktury w zakresie schronów i miejsc ukrycia. Dziś natomiast mamy zweryfikowane przez państwową straż pożarną blisko 70 tysięcy obiektów, które mogą w sytuacji zagrożenia stanowić punkt schronienia"
W bazie znajdują się różne typy obiektów:
- Stacje metra
- Tunele
- Podziemia
- Piwnice obiektów prywatnych i użyteczności publicznej
Jak działa aplikacja?
Nowa aplikacja ma postać interaktywnej mapy Polski opartej na oprogramowaniu open-source. Użytkownicy mogą korzystać z niej bezpośrednio przez przeglądarkę internetową lub pobrać na telefon. Po pobraniu danych aplikacja ma działać również w trybie offline, bez dostępu do internetu.
Instrukcja pobierania
Aby zainstalować aplikację na telefonie, należy:
- Wejść na stronę gdziesieukryc.pl
- Kliknąć przycisk z trzema kropkami w górnym prawym rogu przeglądarki
- Wybrać opcję "dodaj do ekranu głównego"
Aplikacja nie jest obecnie dostępna w popularnych sklepach z aplikacjami, takich jak Google Play czy App Store.
Poważne problemy techniczne
Niestety, od pierwszych dni działania aplikacja boryka się z licznymi problemami technicznymi. Jak relacjonuje dziennikarz RMF FM Krzysztof Berenda, który testował narzędzie:
- Nie działa prawidłowo geolokalizacja
- Nie funkcjonuje wyszukiwanie wielu miejscowości
- Nie wyświetla się większość miejsc schronienia
- Aplikacja pokazuje błędne dane
- Różne wyniki na różnych urządzeniach
Dodatkowo w aplikacji brakuje kluczowych informacji, takich jak pojemność poszczególnych schronów czy szczegóły ich stanu technicznego. Nie ma również informacji o tym, czym dokładnie jest dany obiekt.
Tłumaczenia twórców
Komendant główny PSP nadbryg. Wojciech Kruczek tłumaczył problemy bardzo krótkim czasem realizacji projektu:
"Ona bardzo szybko powstawała, to były trzy miesiące wytężonej pracy małego zespołu ludzi. Dopuszczam absolutnie fakt, że będą aktualizacje, i to jest pewne"
Przyznał także, że po publicznym udostępnieniu aplikacji "tych problemów może się pojawić więcej".
Proces weryfikacji w toku
Minister Kierwiński podkreślił, że wszystkie obiekty w nowej aplikacji zostały zweryfikowane przez PSP. Wykluczone zostały miejsca z instalacją gazową oraz te, które mogą potencjalnie stwarzać niebezpieczeństwo.
Pierwotnie straż pożarna miała do końca 2025 roku sprawdzić wszystkie istniejące w Polsce obiekty, które po remoncie mogłyby służyć za schrony. Jednak prace się przedłużają - do końca listopada sprawdzono niewiele ponad połowę z ponad pięciu tysięcy miejsc tego typu.
Plany rozwoju
Twórcy zapowiadają, że aplikacja będzie systematycznie rozbudowywana i uzupełniana o więcej danych. W przyszłości mają zostać dodane informacje o rzeczywistych schronach oraz miejscach docelowego schronienia. Aplikacja ma również umożliwiać użytkownikom zgłaszanie własnych potencjalnych miejsc schronienia.
Pomimo problemów technicznych, uruchomienie aplikacji "Gdzie się ukryć" stanowi pierwszy krok w kierunku poprawy bezpieczeństwa obywateli i zwiększenia świadomości na temat dostępnych miejsc schronienia w Polsce.






