James Ransone, amerykański aktor znany przede wszystkim z roli Ziggy'ego Sobotki w kultowym serialu HBO "Prawo ulicy" (The Wire), zmarł w wieku 46 lat. Według informacji przekazanych przez Biuro Koronera Hrabstwa Los Angeles, aktor popełnił samobójstwo 19 grudnia w Los Angeles.
Tragiczne okoliczności śmierci
Oficjalny raport medyczny wskazuje, że przyczyną śmierci było powieszenie, a ciało aktora znaleziono w szopie. Sprawa pozostaje przedmiotem prowadzonego śledztwa, choć okoliczności wskazują jednoznacznie na samobójstwo.
Ransone od lat zmagał się z problemami osobistymi, w tym z uzależnieniem od narkotyków. W 2016 roku w wywiadzie dla Interview Magazine otwarcie mówił o swojej walce z heroiną.
"Ludzie myślą, że wytrzeźwiałem podczas pracy nad 'Generation Kill'. To nieprawda. Rzuciłem używki sześć czy siedem miesięcy wcześniej. Byłem uzależniony od heroiny przez pięć lat, a wytrzeźwiałem w wieku 27 lat" - wspominał aktor.
Kariera pełna charakterystycznych ról
Ransone, urodzony 2 czerwca 1979 roku w Baltimore, zadebiutował na dużym ekranie w kontrowersyjnym filmie Larry'ego Clarka "Ken Park" z 2002 roku. Prawdziwy przełom w karierze nastąpił rok później, gdy wcielił się w postać Chestera "Ziggy'ego" Sobotki w drugim sezonie serialu "Prawo ulicy".
Jego filmografia obejmuje blisko 80 produkcji filmowych i telewizyjnych. Aktor specjalizował się szczególnie w horrorach, pojawiając się w takich produkcjach jak:
- "Sinister" (2012) i jego sequel z 2015 roku
- "To: Rozdział 2" (2019), gdzie zagrał dorosłą wersję Eddiego Kaspbraka
- "The Black Phone" (2021)
- "Inside Man" (2006) w reżyserii Spike'a Lee
Ostatnie projekty
Ransone współpracował również z takimi reżyserami jak John Waters czy Sean Baker. W ostatnich latach można było go zobaczyć w serialach "SEAL Team" oraz "Poker Face". Jego ostatni występ telewizyjny miał miejsce w czerwcu 2024 roku w drugim sezonie "Poker Face".
Trudna przeszłość i osobiste zmagania
W 2021 roku Ransone opublikował w mediach społecznościowych długi wpis, w którym ujawnił, że jako dziecko padł ofiarą wykorzystywania seksualnego. Oskarżył swojego byłego korepetytora, Timothy'ego Rualo, o wielokrotne molestowanie w 1992 roku. Post został później usunięty.
Według aktora, te traumatyczne doświadczenia doprowadziły do lat zmagań z uzależnieniem i problemami psychicznymi. Ransone nie ukrywał swojej trudnej przeszłości, mówiąc o niej publicznie w wywiadach.
Życie prywatne
Aktor pozostawił żonę Jamie McPhee oraz dwójkę dzieci. Rodzina nie wydała jeszcze oficjalnego oświadczenia w sprawie śmierci aktora.
Jeśli ty lub ktoś z twoich bliskich ma myśli samobójcze, skontaktuj się z Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym pod numerem 22 484 88 01 lub z Telefonem Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111.
Śmierć Jamesa Ransone to kolejna tragiczna strata w świecie rozrywki. Aktor, mimo swoich osobistych zmagań, pozostawił po sobie znaczący dorobek artystyczny, szczególnie w gatunku thrillera i horroru.






