Restauracja Biała Choina w malowniczo położonych Ujsołach przeszła do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych przypadków w programie "Kuchenne Rewolucje". Historia tego lokalu to opowieść o marzeniach, rozczarowaniach i próbie ratowania nie tylko biznesu, ale również małżeństwa na skraju rozpadu.
Początek problemów w górskim zjeździe
Wszystko zaczęło się od spontanicznej decyzji Sławka, który zafascynowany ofertą wynajmu restauracji w turystycznych Ujsołach, postanowił zaskoczyć żonę Kasię nowym przedsięwzięciem. Niestety, entuzjazm męża nie był podzielany - Kasia nigdy nie marzyła o karierze w gastronomii, a prowadzenie lokalu szybko przerosło jej możliwości.
Zajazd u Strażnicy, jak pierwotnie nazywał się lokal, skutecznie marnował potencjał turystyczny regionu. Zaniedbane wnętrza, dania przygotowywane z mrożonek oraz coraz częstsza nieobecność Sławka doprowadziły do sytuacji, w której Kasia została sama z problemami narastającymi jak lawina.
Bezlitosna diagnoza Magdy Gessler
Gdy do lokalu dotarła Magda Gessler, problemy ujawniły się już przy próbie otwarcia drzwi. Pierwsze wrażenia restauratorki były druzgocące:
"Śmierdzi frytkami" - to było pierwsze zdanie, które padło po przekroczeniu progu lokalu.
Inspekcja kuchni i degustacja dań tylko pogłębiły katastrofalne wrażenie. Pomidorowa z koncentratu, sucha pieczeń z karkówki, schabowy w grubej panierce - to tylko część menu, które oburzyło znaną restauratorkę. Szczególnie bulwersujący okazał się "hamburger po góralsku", przygotowywany we frytownicy i mikrofalówce z mechanicznie oddzielanego kurczaka.
Kryzys w związku jako główny problem
Rozmowy z właścicielami szybko ujawniły, że problemy restauracji to tylko wierzchołek góry lodowej. Napięcia między 32-letnim Sławkiem a 27-letnią Kasią doprowadziły do przygotowania papierów rozwodowych. Magda Gessler nie owijała w bawełnę:
- Wytknęła małżonkom wypalenie i brak czułości
- Skrytykowała ich wygląd, mówiąc że "wyglądają jak starzy ludzie"
- Podkreśliła konieczność zmiany podejścia do życia i biznesu
Narodziny Białej Choiny
Pomimo chaosu, Gessler dostrzegła potencjał w lokalnych produktach - kwaśnicy, domowym twarożku czy świeżym rosole. Na tej podstawie stworzyła nową koncepcję:
| Element | Nowa koncepcja |
|---|---|
| Nazwa | Biała Choina |
| Wystrój | Wnętrze jak przedłużenie lasu, białe obrusy |
| Menu | Pasta z wędzonych ryb, kwaśnica, regionalna pieczeń |
| Filozofia | Duma z regionalnych produktów |
Kontrola po rewolucji
Sześć tygodni po rewolucji Magda Gessler wróciła na kontrolę. Rezultaty były mieszane - część dań, w tym kwaśnica, twaróg czy gulasz z dzika, zyskała uznanie. Jednak problemy z suchą pieczeniem i kopytkami przygotowanymi we frytownicy doprowadziły do kolejnej furii restauratorki.
Smutny finał historii
Mimo wysiłków włożonych w rewolucję, historia Białej Choiny zakończyła się niepowodzeniem. Według dostępnych informacji, restauracja została ostatecznie zamknięta. Zmiany wprowadzone przez Magdę Gessler okazały się niewystarczające, by uratować zarówno biznes, jak i związek właścicieli.
Historia Białej Choiny pozostaje przestrogą, że samo odświeżenie menu i wystroju nie wystarczy, jeśli fundamentalne problemy - zarówno w prowadzeniu biznesu, jak i w relacjach międzyludzkich - pozostają nierozwiązane. Ujsoły, mimo swojego turystycznego potencjału, straciły kolejną szansę na rozwój lokalnej gastronomii.






