Katarzyna Kopiczyńska, córka legendarnego aktora Andrzeja Kopiczyńskiego, w poruszającym wywiadzie dla Polskiego Radia RDC ujawniła bolesne szczegóły ostatnich lat życia swojego ojca. Gwiazdor serialu "Czterdziestolatek" zmarł w 2016 roku jako "absolutny nędzarz", pozbawiony majątku i oszczędności.
Dramatyczne wyznanie córki aktora
W rozmowie z dziennikarzem Mateuszem Szymkowiakiem, Katarzyna Kopiczyńska po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o relacji z ojcem i okolicznościach jego śmierci. Słowa, które padły z jej ust, wstrząsnęły słuchaczami:
"Mój tata umarł jako biedak. Absolutny nędzarz, nie miał nic. Miał starą skórzaną torbę, w której były spodnie od piżamy, maszynka do golenia, resztka wody kolońskiej i to jest wszystko. Nie miał domu, oszczędności, absolutnie nic."
Według córki aktora, Andrzej Kopiczyński przepisał cały swój majątek na ostatnią żonę, Monikę Dzienisiewicz-Olbrychską, byłą małżonkę Daniela Olbrychskiego. Proces ten miał się odbywać przez lata i dotknął okresu, gdy aktor już chorował na Alzheimera.
Kontrola i izolacja w ostatnich latach
Katarzyna Kopiczyńska opisała również trudności w utrzymywaniu kontaktu z ojcem w ostatnim okresie jego życia. Aktor miał dawać córce do zrozumienia, że sytuacja domowa była napięta:
"Myślę, że czuł się strasznie przytłoczony tym, że był cały czas kontrolowany przez swoją żonę. Ciężko mi o tym mówić. To są rzeczy, które wiem z sytuacji, które nie są do opowiedzenia."
Córka aktora podkreśliła, że nie może rzucać bezpośrednich oskarżeń, jednak "zbieg różnych sytuacji bardzo wyraźnie pokazywał" przymus podpisania dokumentów przekazujących majątek.
Ostatnia pamiątka po ojcu
Po śmierci Andrzeja Kopiczyńskiego, jego córka nie miała możliwości wejścia do mieszkania, w którym mieszkał przed śmiercią. Lokum zajął bowiem syn żony aktora, Rafał Olbrychski. Z niewiadomych przyczyn Katarzyna nie mogła odebrać rzeczy osobistych ojca.
Jedyną pamiątką, jaka jej pozostała, była flanelowa koszula w kratę, którą obecnie ma jej syn. Innych osobistych rzeczy nie znalazła w domu opieki, gdzie przebywał Kopiczyński.
Problem z grobem na Powązkach
Katarzyna Kopiczyńska odniosła się również do długotrwałych problemów z postawieniem nagrobka na grobie ojca na Starych Powązkach w Warszawie. Pogrzeb aktora odbył się 19 października 2016 roku i miał charakter państwowy.
Córka aktora wyjaśniła przyczyny opóźnień:
- Brak środków finansowych - była wtedy bezrobotna i samotnie wychowywała czwórkę dzieci
- Wysokie koszty pomnika na zabytkowym cmentarzu
- Konieczność uzyskania zgody konserwatora zabytków na każdy projekt
- Odrzucanie jej tymczasowych pomysłów przez władze cmentarza
Pomoc nieoczekiwanych dobroczyńców
Sytuacja zmieniła się dopiero w 2021 roku, tuż przed Wszystkimi Świętymi, gdy na grobie pojawił się oryginalny pomnik z rzeźbą Chrystusa w stylu góralskim:
"Pomnik powstał dzięki fantastycznym ludziom z firmy Granity Skwara. Była to przecudna sytuacja, cichutko, bez żadnego rozgłosu. To co powstało przeszło moje najśmielsze oczekiwania."
Życie prywatne Andrzeja Kopiczyńskiego
Andrzej Kopiczyński był żonaty cztery razy. Katarzyna była jego jedynym dzieckiem, które miał z trzecią żoną, aktorką Ewą Żukowską. Rodzice rozstali się, gdy dziewczynka miała zaledwie cztery lata, jednak aktor regularnie odwiedzał córkę i spędzał z nią święta.
Ostatnią żoną aktora została Monika Dzienisiewicz-Olbrychska, z którą pozostał do jej przedwczesnej śmierci 25 czerwca 2016 roku. Sam Kopiczyński zmarł cztery miesiące później, 13 października 2016 roku, po długich zmaganiach z chorobą Alzheimera.
Obecne życie córki aktora
Katarzyna Kopiczyńska mieszka obecnie w belgijskim Leuven ze swoim partnerem. Jej córka Antonina uczęszcza do liceum o profilu aktorskim, być może kontynuując rodzinną tradycję aktorską.
Wywiad córki Andrzeja Kopiczyńskiego rzuca nowe światło na ostatnie lata życia jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorów, pokazując dramatyczny kontrast między jego publiczną sławą a prywatną tragedią.






