Długo wyczekiwana druga część filmowej adaptacji broadwayowskiego musicalu "Wicked" trafia do kin z mieszanymi recenzjami krytyków. "Wicked: For Good" kontynuuje historię rozpoczętą w 2024 roku, ale według ekspertów branży filmowej, produkcja ta nie spełnia oczekiwań.
Problematyczna decyzja o podziale na dwie części
Reżyser Jon M. Chu wraz ze scenarzystkami Winnie Holzman i Daną Fox podjęli kontrowersyjną decyzję o rozciągnięciu oryginalnego dwuipółgodzinnego spektaklu na dwa pełnometrażowe filmy. Łączny czas trwania obu części wynosi około pięciu godzin, co krytycy określają jako "mercenariuszowską głupotę".
Pierwsza część, pomimo pewnych niedociągnięć, została przyjęta relatywnie ciepło przez publiczność. Dostarczyła widzom doskonałych występów Cynthii Erivo w roli Elphaby i Ariany Grande jako Glinda, a także udanych wersji kultowych piosenek "Defying Gravity" i "Popular" autorstwa Stephena Schwartza.
Druga część - rozczarowanie na całej linii
W "Wicked: For Good" akcja przenosi się poza mury uniwersytetu Shiz. Czarnoksiężnik z Oz, grany przez Jeffa Goldbluma, przeobraża się w pełnoprawnego dyktatora, wprowadzając represyjne prawa wymierzone w zwierzęta Oz. Te orwellowskie motywy, według krytyków, "lądują z poważnym łoskotem".
Film koncentruje się na skomplikowanych relacjach między głównymi bohaterami:
- Elphaba walczy z autorytarnym reżimem, uwalniając uwięzione zwierzęta
- Glinda zmaga się z konfliktem lojalności wobec systemu
- Książę Fiyero (Jonathan Bailey) rozdarty między miłością a obowiązkiem
- Nessarose (Marissa Bode), młodsza siostra Elphaby, rządzi Krajem Munchkinów
Problemy techniczne i narracyjne
Krytycy zwracają uwagę na poważne problemy z produkcją. Pomimo bogato zaprojektowanych dekoracji wysadzanych szmaragdami, film cierpi na problemy z oświetleniem - sceny są albo zbyt ciemne, albo oślepiająco jasne, co utrudnia śledzenie akcji.
Szczególnie kontrowersyjne jest przedstawienie postaci Nessarose, młodszej siostry Elphaby. Krytycy zarzucają twórcom "łączenie niepełnosprawności fizycznej z niszczącą duszę goryczą", co uznają za jeden z najgorszych aspektów filmu.
Powrót do korzeni Czarnoksiężnika z Oz
Druga część ma za zadanie połączyć wydarzenia z oryginalną powieścią L. Franka Bauma i kultowym filmem z 1939 roku. W filmie pojawia się nawet Dorothy Gale, ale według krytyków, te nawiązania są "niezdarnie wymanewrowane" i pozbawione serca oraz mózgu.
"To nie jest Oz, które znam" - lamentuje Elphaba w filmie, co może równie dobrze odnosić się do rozczarowania widzów.
Michelle Yeoh powraca w roli Madame Morrible, najbezwzględniejszej sojuszniczki Czarnoksiężnika, dostarczając jeden z nielicznych jasnych punktów produkcji.
Werdykt krytyków
Pomimo gwiezdnej obsady i wysokiego budżetu, "Wicked: For Good" nie dorównuje jakością swojemu poprzednikowi. Film cierpi na przeciągnięte tempo, problemy techniczne i kontrowersyjne wybory narracyjne, które mogą rozczarować zarówno fanów oryginalnego musicalu, jak i nowych widzów.
Czy podzielenie historii na dwie części było słuszną decyzją? Opinie krytyków sugerują, że komercyjne względy przeważyły nad artystycznymi, co ostatecznie zaszkodziło całości projektu.






