Sąd Okręgowy w Katowicach uniewinnił w poniedziałek Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka od zarzutów gwałtu. Obaj dziennikarze TVN Turbo zostali oskarżeni o przestępstwo seksualne na szkodę dwóch kobiet, które miało rzekomo mieć miejsce w wynajmowanym mieszkaniu w Katowicach.
Wyrok po trzech miesiącach od rozpoczęcia procesu
Orzeczenie zapadło zaledwie nieco ponad trzy miesiące od pierwszej rozprawy sądowej, która odbyła się 9 września 2024 roku. O uniewinnieniu swoich klientów poinformował mecenas Jakub Wende, reprezentujący obu dziennikarzy.
"Sąd Okręgowy w Katowicach właśnie ogłosił wyrok w sprawie Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Obaj nasi klienci zostali uniewinnieni od stawianego im zarzutu. Dziękuję za świetną współpracę p. Mec. Aleksandrze Kokoszce i mec. Błażejowi Biedulskiemu. Prawda i prawo zwyciężyły" - napisał adwokat na platformie X.
Przebieg sprawy i zarzuty
Akt oskarżenia przeciwko dziennikarzom trafił do sądu pod koniec czerwca, po zakończeniu śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Sprawę zgłosiła koleżanka pokrzywdzonych kobiet, która według ustaleń miała zjawić się w mieszkaniu po domniemanym zdarzeniu.
Obaj oskarżeni od początku nie przyznawali się do zarzucanych im czynów. W związku z postawieniem zarzutów, stacja TVN podjęła decyzję o zawieszeniu współpracy z Kornackim i Mikiciukiem na czas trwania postępowania.
Proces odbywał się przy wyłączeniu jawności
Jak poinformował rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Katowicach, Jacek Krawczyk, wszystkie rozprawy w tej sprawie odbywały się przy wyłączeniu jawności.
"Wyłączenie jawności rozpraw w całości nastąpiło wskutek wydania postanowienia z dnia 16 lipca 2025 r. O wyłączenie jawności wnioskował zarówno prokurator, jak i obrońcy oskarżonych" - wyjaśnił rzecznik w rozmowie z mediami.
Reakcje dziennikarzy na wyrok
Po ogłoszeniu wyroku głos zabrał Patryk Mikiciuk, który w mediach społecznościowych opisał ostatnie miesiące jako jeden z najtrudniejszych okresów w swoim życiu.
"Dziś skończył jeden z największych horrorów, jaki przeżyłem, jaki kiedykolwiek miałem. Dziś zapadł wyrok uniewinniający za absurdalne brednie i oskarżenia, przed którymi zostałem postawiony niespełna kilka miesięcy temu" - napisał dziennikarz na Instagramie.
Mikiciuk podkreślił również, że nie życzy takiego przeżycia nawet najgorszym wrogom, ale cieszy się, że "sprawiedliwość wygrała i sprawiedliwość absolutnie zwyciężyła".
Podziękowania dla bliskich i współpracowników
W swoim oświadczeniu dziennikarz podziękował wszystkim, którzy okazali mu wsparcie w trudnym okresie:
- Widzom i fanom, którzy nie zwątpili w jego niewinność
- Partnerom biznesowym, którzy pozostali przy współpracy
- Bliskim, którzy wspierali go podczas całego procesu
"Bardzo dziękuję przede wszystkim wam za to, że byliście ze mną i nie zwątpiliście we mnie. To, że pracowałem na to i znacie mnie od wielu lat, spowodowało, że zostaliście ze mną" - dodał Mikiciuk.
Wpływ sprawy na karierę dziennikarzy
Sprawa miała znaczący wpływ na życie zawodowe obu dziennikarzy. TVN Turbo, stacja, dla której pracowali, zawiesiła z nimi współpracę na czas trwania postępowania. Obecnie, po uniewinnieniu, pozostaje otwarte pytanie o powrót do poprzednich obowiązków zawodowych.
Adam Kornacki również odniósł się do wyroku, nazywając postawione mu zarzuty "bredniami, które zniszczyły jego życie".
Uniewinnienie obu dziennikarzy kończy głośną sprawę, która przez kilka miesięcy była szeroko komentowana w mediach. Wyrok Sądu Okręgowego w Katowicach jest prawomocny, chyba że strona odwoła się do sądu wyższej instancji.






