Od dzisiaj polscy widzowie mogą zobaczyć w kinach jeden z najważniejszych filmów roku - "Norymbergę" w reżyserii Jamesa Vanderbilta. Produkcja oparta na bestsellerowym reportażu Jacka El-Haia przedstawia psychologiczne starcie między nazistowskim zbrodniarzem Hermannem Göringiem a amerykańskim psychiatrą Douglasem Kelleyem podczas historycznego procesu w 1945 roku.
Gwiazdorska obsada z Russellem Crowe'em na czele
Główną rolę nazistowskiego przywódcy zagrał Russell Crowe, laureat Oscara za "Gladiatora". Reżyser James Vanderbilt nie ukrywa, że australijski aktor był jego pierwszym wyborem do tej trudnej roli.
"Do tej roli potrzebowałem kogoś, kto potrafi uwieść, przyciągnąć tak Kelleya, jak i widzów. Potrzebowałem takiego powabu, żeby wszyscy zostali przez niego uwiedzeni. Russell jest nieustraszony i nie waha się wejść na głębię"
Partneruje mu Rami Malek, zdobywca Oscara za "Bohemian Rhapsody", który wcielił się w psychiatrę próbującego zrozumieć umysł nazistowskiego zbrodniarza. W obsadzie znaleźli się również Michael Shannon i Richard E. Grant.
Polski akcent w hollywoodzkich produkcji
Szczególną dumą może napawać fakt, że autorem zdjęć do filmu jest Dariusz Wolski - uznany polski operator, który pracował już przy takich produkcjach jak "Piraci z Karaibów" czy "Marsjanin". Wolski podkreśla wyjątkowość tego projektu w dzisiejszym Hollywood.
"Takich filmów Ameryka dziś prawie nie robi. Średniobudżetowe, poważne, oparte na dialogu. To rzadkość" - mówi operator w wywiadzie. Film powstał niemal bez efektów komputerowych, stawiając na autentyczność i pracę aktorów.
Historia, która wciąż porusza
Akcja "Norymbergi" rozgrywa się w 1945 roku podczas pierwszego w historii procesu za zbrodnie wojenne. Młody psychiatra Douglas Kelley otrzymuje misję zbliżenia się do Hermanna Göringa i uzyskania od niego informacji kluczowych dla procesu. Nie zdaje sobie jednak sprawy, jak niebezpiecznym przeciwnikiem jest charyzmatyczny, ale bezlitosny nazistowski przywódca.
Reżyser James Vanderbilt pracował nad tym projektem przez 13 lat, przekonany o ponadczasowości tej historii:
"To film, który daje nadzieję, że ludzie potrafią się zjednoczyć i wybrać sprawiedliwość. 13 lat temu uznałem, że to ponadczasowa historia. I wciąż tak uważam"
Powrót Russella Crowe'a do wielkiej formy
Po latach mniej udanych projektów, Russell Crowe powraca w roli, która może przynieść mu kolejne nominacje do prestiżowych nagród. Aktor, znany z wybuchowego charakteru i kontrowersyjnych wypowiedzi, tym razem w pełni oddał się kreacji jednego z najważniejszych nazistowskich zbrodniarzy.
Crowe, urodzony w 1964 roku w Nowej Zelandii, karierę rozpoczął już jako dziecko. Przełomem okazał się "Gladiator" z 2000 roku, który przyniósł mu Oscara i status gwiazdy światowego kina. Lata 2000-2001 to szczyt jego kariery - trzy kolejne nominacje do Oscara za "Gladiatora", "Piękny umysł" i "Informatora".
Szanse na nagrody
Pierwsze recenzje "Norymbergi" są bardzo przychylne, a krytycy już spekulują o szansach filmu w nadchodzącym sezonie nagród. Połączenie silnej obsady, ważnego tematu i mistrzowskiej pracy kamery Dariusza Wolskiego może sprawić, że polska kinematografia znów będzie reprezentowana w najważniejszych kategoriach nagród filmowych.
Film dystrybuowany przez Monolith Films trafił do polskich kin 28 listopada. To produkcja, która w czasach dominacji wielkich franczyz i filmów superbohaterskich przypomina o sile kina opartego na dialogu i wybitnych kreacjach aktorskich.
"Norymberga" to nie tylko thriller psychologiczny, ale również ważne przypomnienie o konieczności rozliczenia się z najciemniejszymi kartami historii. Film pokazuje, jak tuż po II wojnie światowej po raz pierwszy próbowano nadać prawną i moralną nazwę absolutnemu złu.






