Już dziś wieczorem miliony Polaków usiądzie przed telewizorami, by obejrzeć jeden z najbardziej kultowych filmów świątecznych wszech czasów. "Kevin sam w domu" po raz kolejny zawita do polskich domów w Wigilię, kontynuując tradycję, która trwa już od lat.
Wigilijna tradycja telewizyjna
Stacja Polsat wyemituje legendarną komedię familijną dzisiaj, 24 grudnia, punktualnie o godzinie 20:00. Dla tych, którzy przegapią wieczorny seans, przewidziano także powtórkę – jutro, 25 grudnia, o godzinie 16:30, również w Polsacie.
Historia ośmioletniego Kevina McCallistera, który zostaje przypadkowo zapomniany w domu przez rodzinę wyjeżdżającą na święta do Francji, od 35 lat przyciąga przed ekrany kolejne pokolenia widzów. Gdy w okolicy pojawia się para niezbyt rozgarniętych włamywaczy w wykonaniu Joe Pesci i Daniela Sterna, Kevin musi wykorzystać całą swoją pomysłowość, by obronić rodzinny dom.
Fenomen, który przetrwał próbę czasu
Film wyreżyserowany przez Chrisa Columbusa okazał się strzałem w dziesiątkę. Macaulay Culkin, który wcielił się w tytułową rolę, był typowany do tej roli od samego początku. Scenariusz pisano z myślą o jego naturalnej grze aktorskiej i ekspresyjnej mimice.
Choć oparcie całej produkcji na jednym dziecięcym aktorze stanowiło spore ryzyko, decyzja ta przyniosła spektakularny sukces. Culkin stał się jedną z największych dziecięcych gwiazd lat 90., a film zapisał się na stałe w historii popkultury.
Imponujące wyniki finansowe
Budżet produkcji wyniósł około 18 milionów dolarów, jednak wpływy z kin wielokrotnie przewyższyły te nakłady:
- W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie: 285,8 miliona dolarów
- Na rynkach międzynarodowych: 190,9 miliona dolarów
- Łączny przychód światowy: ponad 476 milionów dolarów
Te liczby uczyniły "Kevina..." jedną z najbardziej dochodowych komedii familijnych dekady.
Ciekawostki zza kulis
Film kryje w sobie wiele fascynujących tajemnic produkcyjnych. Dom McCallisterów rzeczywiście istnieje – znajduje się w Winnetka w stanie Illinois i stał się prawdziwą atrakcją turystyczną, szczególnie w okresie świątecznym.
Niektóre pomieszczenia, w tym słynna piwnica z "potwornym piecem", zostały zbudowane w opuszczonej szkole średniej, gdzie salę gimnastyczną przekształcono w plan zdjęciowy.
Kultowe sceny i improwizacje
Jedna z najbardziej rozpoznawalnych scen filmu – krzyk Kevina przed lustrem po nałożeniu wody kolońskiej – to czysta improwizacja Culkina. Spontaniczna reakcja młodego aktora trafiła prosto do historii kina.
Kultowy cytat "Keep the change, ya filthy animal" pochodzi z fikcyjnego filmu gangsterskiego, stworzonego specjalnie na potrzeby produkcji. Kevin używa go, by przestraszyć włamywaczy, choć wielu widzów myśli, że to klasyk kina noir.
Bolesne konsekwencje dla aktorów
Niedawno Macaulay Culkin ujawnił zaskakujące kulisy kręcenia jednej ze scen. Podczas próby, w której Joe Pesci miał ugryźć go w palec, doszło do prawdziwego incydentu:
"Powiedział: 'Odgryzę te palce po kolei', a później wbił zęby w mój palec. Pomyślałem sobie: 'Aaa!'. Powinieneś był zobaczyć jego minę, bo wiedział, że ugryzł dziewięcioletniego chłopca."
Culkin do dziś ma bliznę po tym incydencie. Joe Pesci natychmiast przeprosił za niefortunną wpadkę.
Sceny z pułapkami wymagały od Joe Pesci'ego i Daniela Sterna sporego wysiłku i odwagi. Ich autentyczne reakcje na śliskich matach i kontrolowanych upadkach dodają filmowi charakterystycznego uroku, choć niejednokrotnie kończyły się poobijaniem aktorów.
Obchody 35-lecia
Z okazji jubileuszu organizowane są specjalne seanse w ramach cyklu "A Nostalgic Night with Macaulay Culkin". Widzowie mają okazję obejrzeć film na dużym ekranie, a następnie wziąć udział w spotkaniach z samym Culkinem, który opowiada anegdoty zza kulis.
Do scen ze śniegiem używano sztucznych płatków wykonanych głównie z suchych płatków ziemniaczanych i kruszonego lodu, ponieważ w czasie kręcenia brakowało naturalnego śniegu.
"Kevin sam w domu" to już nie tylko komedia familijna, ale prawdziwy popkulturowy fenomen, który od ponad trzech dekad bawi kolejne pokolenia widzów i na stałe wpisał się w polską tradycję świąteczną.






