Jerzy Owsiak, założyciel i szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, znalazł się w centrum medialnej burzy po ujawnieniu przez Dodę szczegółów ich wieloletniego konfliktu. Wokalistka po raz pierwszy publicznie opowiedziała o okolicznościach, które doprowadziły do zakończenia jej współpracy z WOŚP.
Wieloletnie wsparcie i nieoczekiwane zakończenie
Doda, która przez ponad dwie dekady aktywnie wspierała działalność Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim ujawniła dramatyczne okoliczności zerwania współpracy z Jerzym Owsiakiem. Artystka podkreśliła, że angażowała się w akcję od 14. roku życia, w czasach gdy wielu innych artystów dystansowało się od inicjatywy.
"Pomagałam Jurkowi Owsiakowi od 14. roku życia, kiedy inni artyści odwracali się od niego i nie chcieli z nim grać. Ja zawsze byłam z nim ramię w ramię"
Zaangażowanie piosenkarki wykraczało daleko poza standardowe wsparcie medialne. Regularnie przekazywała na licytacje wartościowe przedmioty, w tym sukienki, które osiągały wysokie kwoty podczas aukcji charytatywnych.
Incydent w TVN jako punkt zwrotny
Przełomowy moment w relacjach między Dodą a Owsiakiem nastąpił podczas jednego z finałów WOŚP. Wokalistka została zaproszona przez szefa fundacji do studia TVN, jednak mimo oficjalnego zaproszenia nie została wpuszczona do budynku stacji.
Sytuacja okazała się szczególnie bolesna dla artystki, która od dłuższego czasu pozostawała w konflikcie z TVN-em związanym ze sporem z Agnieszką Woźniak-Starak. Doda liczyła jednak, że w przypadku wydarzenia charytatywnego sytuacja zostanie potraktowana wyjątkowo.
"On jak zwykle zaprosił mnie na antenę do studia. Jak zawsze. I czy ty sobie wyobrażasz, że ja pocałowałam klamkę? Nie wpuścili mnie do TVN-u. Na program charytatywny"
Brak wsparcia ze strony Owsiaka
Najbardziej rozczarowującym aspektem całej sytuacji dla Dody okazała się postawa Jerzego Owsiaka. Artystka oczekiwała, że po latach wspólnej pracy i wsparcia, założyciel WOŚP stanie w jej obronie.
"Jurek się za mną nie wstawił. To było bardzo niehonorowe i nieprzyjacielskie" - stwierdziła wokalistka, nie kryjąc rozczarowania brakiem solidarności ze strony wieloletniego współpracownika.
Przeprosiny Owsiaka i próba wyjaśnienia
Gdy w 2018 roku informacje o incydencie dotarły do mediów, Jerzy Owsiak odniósł się do sprawy w komentarzu dla Plejady. Założyciel WOŚP przyznał, że nie miał pojęcia o zaistniałej sytuacji i przeprosił za zaistniałe nieporozumienie.
"Droga Doroto, jeśli zaszła taka sytuacja to bardzo przepraszam, nie miałem o tym pojęcia i wydaje mi się, że mogła wyniknąć tylko z nieporozumienia, z natłoku różnych zdarzeń, na pewno nie było w tym złośliwości, niechęci"
Nowy apel Dody w sprawie fajerwerków
Niedawno Doda ponownie zabrała głos w sprawie WOŚP, tym razem apelując do Jerzego Owsiaka o rezygnację z tradycyjnych fajerwerków podczas finału akcji. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych artystka podkreśliła troskę o zwierzęta.
"To mi się w głowie nie mieści, że do tej pory nie udało się przekonać Owsiaka, żeby nie strzelał światełka do nieba. Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii, ale nie możesz dawać jednym życie, by odbierać drugim"
Aktywność społeczna poza WOŚP
Mimo zakończenia współpracy z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, Doda kontynuuje działalność społeczną. Ostatnio artystka wzięła udział w obradach sejmowej Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt, gdzie wraz z Małgorzatą Rozenek-Majdan krytykowała polityków za brak empatii wobec cierpienia zwierząt.
Podczas wystąpienia w Sejmie Doda nie kryła oburzenia postawą niektórych uczestników obrad:
"Jestem w szoku, ponieważ widząc ten stół za mną widziałam głupie uśmiechy, widziałam szydercze miny i śmianie się w momencie, kiedy mówiliście państwo o śmierci zwierząt czy reakcji chorych dzieci czy chorych ludzi"
Historia konfliktu między Dodą a Jerzym Owsiakiem pokazuje, jak skomplikowane mogą być relacje w świecie charytatywności, gdzie osobiste urazy mieszają się z działalnością na rzecz potrzebujących. Mimo zakończenia formalnej współpracy, oboje nadal angażują się w działalność społeczną, choć już odrębnymi ścieżkami.






