Helena Englert, córka znanych aktorów Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, nie przestaje zaskakiwać swoimi artystycznymi wyborami. Zaledwie miesiąc po debiucie muzycznym pod pseudonimem Hela, 26-letnia aktorka prezentuje kolejny utwór, który z pewnością nie trafi na antenę głównych stacji radiowych.
Wulgarny singiel "MILCZ" jako antywalentynka
Nowy utwór zatytułowany "MILCZ" to brutalna, pełna przekleństw antywalentynka skierowana do byłego partnera. Englert unika tym razem ryzykownych cytatów literackich, które wywołały aferę przy poprzednim singlu "PANI DOMU", gdy pisarka Dorota Masłowska oskarżyła ją o kradzież frazy "kanapki z hajsem".
Tekst nowego utworu niesie w sobie uniwersalne emocje porozstaniowe - pragnienie uwolnienia się od myśli o skończonej miłości nawet w snach i wspomnieniach. Autorka umiejętnie nawiązuje również do gniewnych postulatów znanych z ulicznych protestów politycznych, nadając im osobiste znaczenie.
Talent do pisania versus opracowanie muzyczne
Krytycy doceniają naturalny talent Englert do pisania tekstów zaskakujących i bawiących się polskim językiem. Kompozycja napisana wraz z Adamem Goryszewskim i wyprodukowana przez Michała "Foxa" Króla może jednak rozczarowywać pod względem oprawy instrumentalnej.
Zdaniem ekspertów, jaskrawe syntezatory nie pasują do charakteru tekstu pełnego obrazowych metafor literackich, takich jak:
- spalona skóra
- rozszarpywanie nerwów
- rozdrapywanie ran aż do kości
Te metafory wymagałyby raczej mocniejszej, mroczniejszej ścieżki dźwiękowej z ostrą gitarą lub bardziej agresywną elektroniką.
Odważna promocja na Instagramie
W ramach promocji nowego singla, Helena Englert opublikowała na Instagramie fragmenty teledysku, prezentując się w różnorodnych stylizacjach, w tym w odważnych ujęciach bez ubrania. Fani wyrazili entuzjazm w komentarzach:
"Totalnie nie mogę się doczekać, love you diva"; "Boginia, kwistencja sexu i urody"; "OMG! To będzie dobra nuta!"
Gwiezdorski styl na co dzień
Paparazzi przyłapali ostatnio Englert w centrum Warszawy, gdzie pomimo ponurego nastroju prezentowała się bardzo stylowo. Aktorka była ubrana w:
| Element garderoby | Marka/Cena |
|---|---|
| Torebka | Balenciaga - 5000 zł |
| Śniegowce | Moon Boot - 750 zł |
| Futro | Efektowne, duże |
Kariera bez wsparcia rodziców
W wywiadzie dla magazynu "Twój Styl" Helena podkreśliła, że samodzielnie się utrzymuje i nie korzysta z finansowego wsparcia słynnych rodziców. Czasami przyjmuje propozycje zawodowe, które nie do końca ją satysfakcjonują.
"Chyba kocham tę pracę bez wzajemności. Mam delikatne poczucie niedocenienia. Chciałabym dać tak wiele, a nie jest mi dane" - wyznała aktorka.
Przyszłość artystyczna
Pomimo mieszanych recenzji krytyki, Helena Englert systematycznie zdobywa prawdziwych miłośników swojej twórczości muzycznej. W komentarzach pod teledyskiem trudno znaleźć negatywne opinie, co wskazuje na skuteczne budowanie lojalnej fanbase.
Aktorka, która zadebiutowała w wieku dwóch lat w filmie "Superprodukcja" Juliusza Machulskiego, konsekwentnie rozwija swoją karierę w kilku dziedzinach jednocześnie. Jej strategia artystyczna, choć kontrowersyjna, najwyraźniej przynosi oczekiwane rezultaty w postaci rosnącej popularności i zaangażowania fanów.






