Dorota Rabczewska, znana jako Doda, była jedną z głównych gwiazd tegorocznego "Sylwestra z Dwójką" w Katowicach. Artystka nie tylko zachwyciła swoją kreacją na ściance, ale również przygotowała spektakularny występ, który zapewnił jej miejsce wśród najjaśniejszych punktów wieczoru.
Efektowna stylizacja na czerwonym dywanie
Jako jedna z pierwszych gwiazd, Doda zameldowała się przed obiektywami fotoreporterów w różowym obcisłym kombinezonie z wycięciami. Do tej odważnej kreacji dobrała eleganckie futro, które następnie zrzuciła, aby podkreślić swoją sylwetkę. Całość dopełniła misternie wykonana fryzura, która przyciągnęła uwagę mediów.
Wokalistka pozowała w pełnej krasie, demonstrując pewność siebie i profesjonalizm, za które jest ceniona w branży rozrywkowej. Jej różowa stylizacja doskonale komponowała się z zimową aurą panującą w Katowicach.
Spektakularny show nad sceną
Doda została wyznaczona do otwarcia imprezy sylwestrowej i przygotowała niezapomniany występ. Podczas wykonywania swojego przeboju "Nie daj się" artystka unosiła się nad sceną na specjalnej platformie, co robiło ogromne wrażenie na zgromadzonej publiczności.
Mimo siarczystego mrozu i sypiącego śniegu, wokalistka ani na moment nie zwolniła tempa. Jej energia i charyzma sceniczna udowodniły, że nadal należy do ścisłej czołówki polskiej sceny muzycznej.
Bogaty repertuar i współpraca z innymi artystami
Program Dody na katowickiej scenie obejmował kilka utworów:
- "Nie daj się" - spektakularny występ z unoszeniem się nad sceną
- "Szansa"
- "Nim zajdzie słońce"
- "A ty całuj mnie" - w duecie z Piotrem Kupichą z zespołu Feel i Adamem Asanovem z zespołu Piersi
Szczególnie efektowny był moment, gdy artystka była podnoszona przez swoich tancerzy, a następnie poszybowała na platformie kilka metrów nad sceną, gdzie śpiewała i wyginała się na oczach podekscytowanej publiczności.
Kulisy przygotowań i komplikacje
Przed występem Doda dzieliła się z fanami na Instagramie szczegółami dotyczącymi przygotowań. Artystka przyznała, że pojawiły się pewne komplikacje związane ze sceną i choreografią:
"Mamy parę komplikacji związanych ze sceną, z choreografią. Bardzo dużo różnych czynników: alpiniści, podwieszania, najmniejsze sekundy, najmniejsze zawahanie się zapięcia uprzęży, wypięcia i leżymy z całym show" - wyznała wokalistka.
Dodatkowo, podczas prób artystka narzekała na ekstremalne warunki pogodowe. Temperatura była na tyle niska, że Doda obawiała się odmrożenia twarzy podczas dwugodzinnych przygotowań.
Reakcje publiczności i ocena występu
Publiczność reagowała entuzjastycznie na każdy element show przygotowanego przez Dodę. Pod sceną nie brakowało osób śpiewających razem z artystką kolejne refreny jej największych hitów. Występ był dopracowany wizualnie, pełen ruchu i emocji.
Michał Wiśniewski, jeden z uczestników imprezy, żartował zza kulis, że nie potrafi rozstrzygnąć, czy wokalistka jest "psychiczna, czy po prostu skrajnie ambitna". Po obejrzeniu jej występu odpowiedź wydawała się oczywista - to efekt profesjonalizmu i determinacji artystki.
Sylwestrowy występ Dody bez wątpienia zapisał się jako jeden z najmocniejszych punktów wieczoru w Katowicach, potwierdzając jej pozycję jako jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego show-biznesu.






