PKP SA podjęło decyzję o natychmiastowym odwołaniu Marcina Wojewódki z funkcji wiceprzewodniczącego rady nadzorczej PKP Cargo. Decyzja ta zapadła w środę, 11 grudnia 2025 roku, zaledwie dzień po kontrowersyjnych transakcjach giełdowych, które wzbudziły szerokie zainteresowanie mediów i organów nadzoru finansowego.
Kontrowersyjne transakcje na giełdzie
Wojewódka w środę przed południem sprzedał 91 703 akcje PKP Cargo po średniej cenie 12,56 złotych za papier, co dało łączną wartość transakcji przekraczającą 1,15 miliona złotych. Kilkanaście minut po publikacji komunikatu o sprzedaży, około godziny 12:00, kurs akcji spółki spadł gwałtownie o 18 procent.
Co jednak najbardziej zaskoczyło obserwatorów rynku, to fakt, że jeszcze tego samego dnia Wojewódka odkupił dokładnie taką samą liczbę akcji, ale już po niższej cenie 11,53 złotych za sztukę. W czwartek dokupił dodatkowo 1038 akcji po średniej cenie 12,68 złotych.
Reakcja KNF i podejrzenia o naruszenie prawa
Komisja Nadzoru Finansowego szybko zareagowała na nietypowe transakcje. W oficjalnym komunikacie na platformie X urząd poinformował:
"Środowe transakcje na akcjach spółki PKP Cargo podlegają analizie Urzędu KNF z punktu widzenia przepisów Rozporządzenia MAR"
Eksperci prawni zwracają uwagę na potencjalne naruszenia rozporządzenia MAR (Market Abuse Regulation), szczególnie artykułu 19, który reguluje sposób informowania o transakcjach dokonywanych przez osoby pełniące funkcje zarządcze.
Problematyczne aspekty prawne
Według prawniczki Magdaleny Marczuk z kancelarii Gessel, główne zastrzeżenia dotyczą:
- Wysłania dwóch oddzielnych komunikatów zamiast jednego zbiorczego
- Nieprawidłowej formy powiadomień zgodnie z wytycznymi MAR
- Wykorzystania własnego załącznika zamiast standardowego formularza
Za naruszenie artykułu 19 MAR osobie fizycznej grozi kara do 2 milionów złotych.
Optymalizacja podatkowa czy insider trading?
Podczas gdy w sieci pojawiły się sugestie o możliwym insider tradingu, eksperci finansowi wskazują na inną motywację. Portal bankier.pl wyjaśnił, że Wojewódka prawdopodobnie stracił na tych operacjach, ale dzięki zaksięgowaniu straty będzie mógł obniżyć podatek od zysków kapitałowych.
Taka praktyka, znana jako "tax loss harvesting", jest popularna wśród inwestorów, szczególnie pod koniec roku podatkowego. Pozwala ona na kompensowanie zysków ze stratami i obniżenie podstawy opodatkowania.
Reakcja rynku i polityków
Transakcje Wojewódki wywołały burzę w mediach społecznościowych. Waldemar Buda, były minister rozwoju i technologii z PiS, skomentował:
"Członek rady nadzorczej spółki skarbu państwa sprzedał akcje, zaniżył kurs i za chwilę odkupił je taniej zarabiając ponad 100 tyś! Mafia sycylijska może się uczyć"
W czwartek notowania PKP Cargo odbiły się jednak w górę o około 7-10 procent, gdy inwestorzy zrozumieli, że transakcje miały charakter optymalizacyjny, a nie "ewakuacji" z akcji.
Kim jest Marcin Wojewódka?
Marcin Wojewódka to prawnik i doświadczony menedżer, który od kwietnia 2024 roku do stycznia 2025 roku pełnił funkcję prezesa PKP Cargo. W swojej karierze zawodowej był również:
- Wykładowcą akademickim
- Członkiem Zarządu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
- Członkiem Rady Nadzorczej PZU Życie SA
Na pytania dziennikarzy o komentarz w sprawie transakcji, Wojewódka odpowiedział lakonicznie: "Nie wypowiadam się w temacie spółki, której jestem członkiem organu, w inny sposób niż w postaci komunikatów giełdowych. Znam obowiązujące przepisy MAR".
Konsekwencje dla PKP Cargo
Odwołanie Wojewódki to kolejny wstrząs kadrowy w państwowym gigancie kolejowym, który od dłuższego czasu boryka się z problemami finansowymi i jest w trakcie restrukturyzacji. Spółka nie podała oficjalnych przyczyn odwołania, jednak timing decyzji wyraźnie wskazuje na związek z kontrowersyjnymi transakcjami giełdowymi.
Sprawa może mieć szersze konsekwencje dla zarządzania spółkami skarbu państwa i standardów komunikacji z rynkiem kapitałowym. KNF zapowiedziała, że podzieli się wynikami analizy po jej zakończeniu, choć nie podano konkretnego terminu.






