Główny Urząd Statystyczny opublikował w piątek dane o inflacji za listopad, które zaskoczyły wszystkich ekonomistów. Inflacja CPI wyniosła zaledwie 2,4 proc. w ujęciu rocznym, co oznacza najniższy poziom od kwietnia 2024 roku - czyli od 20 miesięcy.
Wynik lepszy od prognoz analityków
Konsensus rynkowy zakładał wzrost cen na poziomie 2,6 proc., podczas gdy październikowy odczyt wynosił 2,8 proc. To znaczący spadek, który po raz pierwszy od długiego czasu umieścił inflację poniżej oficjalnego celu NBP wynoszącego 2,5 proc.
W ujęciu miesięcznym ceny wzrosły symbolicznie - o zaledwie 0,1 proc., co również przełożyło się na pozytywne odczucie sytuacji gospodarczej.
Analiza kluczowych kategorii cenowych
Żywność hamuje wzrosty
Według szczegółowej analizy PKO BP, ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły w listopadzie tylko o 2,7 proc. w ujęciu rocznym wobec 3,4 proc. w październiku. To najniższa wartość od czerwca 2024 roku.
Ekonomiści wskazują na kilka czynników odpowiedzialnych za to spowolnienie:
- Stabilizacja cen owoców, mięsa i tłuszczów
- Korzystna sytuacja na globalnych rynkach żywności
- Spadek cen żywności według indeksu FAO o 8 proc. w przeliczeniu na złote
Paliwa w górę, energia stabilna
Odmiennie zachowały się ceny paliw, które w listopadzie podrożały o 2,2 proc. w ujęciu miesięcznym. Za wzrost odpowiadały głównie ceny oleju napędowego. Mimo to w ujęciu rocznym paliwa pozostały tańsze o 1,9 proc.
Nośniki energii zdrożały łagodnie - o 0,1 proc. miesięcznie i 2,7 proc. rocznie, co okazało się słabsze od oczekiwań analityków.
Inflacja bazowa na najniższym poziomie od 2019 roku
Największym zaskoczeniem była inflacja bazowa, która według szacunków PKO BP spadła do poziomu 2,6-2,7 proc. z październikowych 3,0 proc. To najniższy wynik od 2019 roku.
Eksperci podkreślają, że oprócz efektów statystycznych obserwujemy "systematyczne wyhamowywanie fundamentalnej presji inflacyjnej", co świadczy o trwałym charakterze dezinflacyjnych tendencji.
Wpływ na politykę pieniężną NBP
Najnowsze dane wywołały ożywioną dyskusję na temat dalszych kroków Rady Polityki Pieniężnej. Większość analityków przewiduje przyspieszenie obniżek stóp procentowych.
RPP obniży stopy procentowe o 25 punktów bazowych już w grudniu - ocenia Piotr Kuczyński z Xeliona.
Podobne stanowisko prezentuje Bartosz Sawicki z EXANTE, który mimo że przypomina o rzadkości grudniowych zmian stóp, uważa że "szybkie osiągnięcie przez inflację celu NBP stanowi argument, by RPP poszła za ciosem".
Perspektywy na przyszły rok
Ekonomiści przewidują kontynuację łagodzenia polityki pieniężnej w 2026 roku. Marek Zuber z Akademii WSB mówi o "końcu wojny trwającej ponad trzy lata" z inflacją.
Scenariusz bazowy zakłada:
- Możliwe cięcie stóp w grudniu 2025
- Dwie-trzy kolejne obniżki po 25 punktów bazowych do końca pierwszego kwartału 2026
- Następnie stabilizacja na niższym poziomie
Dodatkowe czynniki wspierające dezinflację
Oprócz bezpośrednich danych cenowych, eksperci wskazują na schłodzenie rynku pracy jako dodatkowy argument za kontynuacją luzowania monetarnego. Dynamika wynagrodzeń spadła do 6,6 proc. w październiku - najniżej od pierwszego kwartału 2021 roku.
Rada Polityki Pieniężnej w 2025 roku obniżała stopy już pięć razy, ostatnio na początku listopada. Obecnie główna stopa referencyjna NBP wynosi 4,25 proc. Kolejna decyzja zapadnie 3 grudnia podczas posiedzenia RPP.
Notowania kontraktów terminowych już zareagowały na piątkowe dane, wskazując na rosnące oczekiwania rynku co do przyspieszenia cyklu obniżek stóp procentowych.






