Największa sieć handlowa w Polsce wprowadza znaczące zmiany w godzinach funkcjonowania sklepów tuż przed okresem świątecznym. Biedronka podjęła decyzję o wydłużeniu czasu pracy swoich ponad 3,8 tysiąca placówek, co spotkało się z ostrym sprzeciwem ze strony zatrudnionej kadry.
Nowe godziny otwarcia przed Bożym Narodzeniem
Kierownictwo sieci poinformowało pracowników o zmianach 9 grudnia, wprowadzając następujący harmonogram:
- 18-20 grudnia: sklepy otwarte od 6:00 do 23:30
- 21 grudnia (niedziela handlowa): 8:00-22:00
- 22 grudnia: wydłużenie pracy aż do 1:00 w nocy
- 23 grudnia: otwarcie już o 5:00 rano, zamknięcie o 23:30
Dodatkowo sieć planuje dłuższe godziny otwarcia również w Sylwestra, co stanowi odpowiedź na wprowadzenie wolnej Wigilii jako dnia wolnego od handlu.
Reakcja pracowników i związków zawodowych
Decyzja wywołała falę niezadowolenia wśród załogi. Jak relacjonuje jedna z pracownic:
"W naszym sklepie ledwo pokrywamy się zmianami. Nie mamy nocek, bo jesteśmy małym sklepem. A i tak jesteśmy do 22 teraz, mamy być do 23.30. Kazali nam robić nadgodziny, bo nie ma ludzi, to jest dramat"
Związek zawodowy "Solidarność" zgłosił sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy, wskazując na:
- Chaotyczne zmiany w harmonogramach pracy
- Brak stabilności czasu pracy
- Problemy z planowaniem opieki nad dziećmi
- Trudności z organizacją dojazdów do pracy
Kontrowersyjne ograniczenia urlopowe
Szczególne emocje wzbudziła informacja o zakazie udzielania urlopów w grudniu oraz ograniczeniu możliwości skorzystania z opieki nad dzieckiem. Kierownicy sklepów otrzymali w tej sprawie oficjalne wiadomości, uzasadnione koniecznością utrzymania pełnej obsady w okresie przedświątecznym.
Stanowisko sieci Biedronka
Przedstawiciele firmy odpierają zarzuty, podkreślając zgodność wszystkich działań z obowiązującymi przepisami. Katarzyna Strugalska, Dyrektor ds. Relacji Pracowniczych, wyjaśnia:
"Grudzień to zawsze okres wzmożonej pracy w handlu, dlatego grafiki i plany urlopowe są dostosowywane do potrzeb biznesowych. Zapewniamy, że pracownicy pracować będą w ramach swoich norm czasu pracy określonych w kodeksie pracy"
Sieć zapewnia również, że:
- Nie planuje pracy w godzinach nadliczbowych
- Stosuje równoważną organizację czasu pracy
- W niektórych miejscowościach zapewnia transport dla pracowników
- Organizuje grafiki tak, by pracownicy mogli rozpoczynać pracę od godzin porannych
Planowane akcje protestacyjne
Związek zawodowy "Solidarność" zapowiada serię akcji protestacyjnych mających zwrócić uwagę opinii publicznej na warunki pracy w handlu. Pierwsza z nich odbyła się już w Katowicach, gdzie związkowcy rozdawali opłatki i ulotki przed jednym ze sklepów, apelując do klientów o robienie zakupów w rozsądnych godzinach.
Kolejne protesty zaplanowano w:
- Wrocławiu
- Lublinie
- Warszawie
Wpływ wolnej Wigilii na handel
Tegoroczne zmiany wynikają z wprowadzenia wolnej Wigilii - po raz pierwszy 24 grudnia jest dniem wolnym od pracy w handlu. W połączeniu z 25 i 26 grudnia oznacza to trzy kolejne dni bez możliwości robienia zakupów, co zmusza sieci do reorganizacji czasu pracy.
Jak podkreśla Jarosław Lewiński, przewodniczący związku zawodowego pracowników Biedronki, warto zastanowić się, czy walka o wolną Wigilię rzeczywiście polepszyła los pracowników handlu, szczególnie że w tym roku grudzień obejmuje aż trzy niedziele handlowe.
Podobne działania innych sieci
Nie tylko Biedronka reaguje na zmiany w kalendarzu handlowym. Lidl również zapowiedział wydłużenie godzin otwarcia - w dniach 19-23 grudnia większość sklepów będzie czynna przynajmniej do 23:00, a w Sylwestra do 20:00.
Przedstawiciele obu sieci tłumaczą decyzje troską o komfort klientów oraz chęcią rozładowania wzmożonego ruchu przedświątecznego, jednak pracownicy postrzegają te zmiany jako efekt nadmiernego nastawienia na zysk kosztem załogi.






