Bernard Arnault, francuski miliarder i szef koncernu luksusowego LVMH, znajduje się wśród potencjalnych inwestorów zainteresowanych zakupem udziałów w Realu Madryt. Prezes klubu Florentino Perez poszukuje kapitału, aby utrzymać konkurencyjność madryckiej drużyny przy zachowaniu tradycyjnego modelu członkowskiego.
Poszukiwanie nowego kapitału
Real Madryt przygotowuje się do sprzedaży około 10 procent udziałów poprzez nową lub istniejącą spółkę, stosując formułę podobną do niemieckiego modelu - mniejszościowy pakiet bez uprawnień decyzyjnych. Taki ruch pozwoliłby klubowi na pozyskanie dodatkowych środków finansowych bez utraty kontroli nad strategicznymi decyzjami.
Według informacji portalu "Vozpopuli", w grę wchodzą trzy główne podmioty:
- Duża firma z USA (nazwa nieujawniona)
- Fundusz Sixth Street
- Bernard Arnault i jego koncern LVMH
Powiązania biznesowe już istnieją
Sixth Street już współpracuje z Realem Madryt przy komercjalizacji nowego stadionu Santiago Bernabeu na podstawie umowy wartej 360 milionów euro. Z kolei LVMH od czerwca ubiegłego roku jest oficjalnym dostawcą strojów dla drużyn piłkarskiej i koszykarskiej Realu.
Wejście kapitałowe Arnaulta połączyłoby markę luksusową z globalną instytucją sportową, co mogłoby przynieść korzyści obu stronom. Francuski miliarder ma już doświadczenie w inwestowaniu w sport - posiada większościowy pakiet akcji w klubie Paris FC.
Profil inwestora
Bernard Arnault, który w 2024 roku zajmował pierwsze miejsce na liście najbogatszych ludzi świata, obecnie znajduje się na piątej pozycji z majątkiem szacowanym na 158 miliardów dolarów. Jego koncern LVMH obejmuje prestiżowe marki takie jak Louis Vuitton, Moët & Chandon, Hennessy czy Tiffany & Co.
| Rok | Pozycja na liście najbogatszych | Szacowany majątek |
|---|---|---|
| 2024 | 1 | Ponad 200 mld USD |
| 2025 | 5 | 158 mld USD |
Reakcje i wyzwania
Potencjalni inwestorzy uważnie obserwują reakcje socios (członków klubu) oraz kibiców na planowane zmiany. Projekt budzi spory wśród części fanów, którzy obawiają się utraty tradycyjnego charakteru klubu.
Florentino Perez argumentuje, że model członkowski ogranicza klub w rywalizacji na rynku transferowym z takimi europejskimi gigantami jak Paris Saint-Germain, Manchester City czy Chelsea, które należą do funduszy private equity, miliarderów lub państw bogatych w ropę naftową.
Perspektywy finansowe
Real Madryt jest jedynym klubem piłkarskim na świecie, który według raportu Deloitte osiągnął przychody przekraczające 1 miliard euro. Potencjalna reforma mogłaby sprawić, że wartość całego klubu wzrośnie do 10 miliardów euro.
Klub liczy na utrzymanie swoich tradycji przy jednoczesnym zapewnieniu dopływu środków niezbędnych do konkurowania z najbogatszymi zespołami Europy. Członkowie Realu będą musieli podjąć kluczową decyzję dotyczącą przyszłości swojego klubu podczas nadchodzących zgromadzeń.
Model członkowski ogranicza nas w rywalizacji z klubami wspieranymi przez miliarderów i państwowe fundusze - podkreślał wcześniej Florentino Perez, uzasadniając potrzebę zmian strukturalnych.






