Tegoroczna Barbórka, przypadająca 4 grudnia, przechodzi do historii jako jedna z najsmutniejszych w polskim górnictwie. Podczas gdy część górników otrzymała pełne świadczenia, pracownicy Jastrzębskiej Spółki Węglowej muszą zadowolić się zaledwie 30 proc. tradycyjnej nagrody.
Kryzys JSW uderza w górnicze tradycje
Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej podjął kontrowersyjną decyzję o drastycznym obcięciu barbórkowych wypłat. Górnicy otrzymają jedynie 30 proc. należnego im świadczenia, co oznacza maksymalnie około 10 tys. zł brutto zamiast pełnej kwoty odpowiadającej miesięcznemu wynagrodzeniu.
Decyzja ta wywołała burzę wśród związkowców, którzy 29 listopada ogłosili wejście w spór zbiorowy z zarządem. Trzy reprezentatywne organizacje związkowe jednogłośnie sprzeciwiły się cięciom, zarzucając władzom spółki łamanie wcześniejszych ustaleń.
"To działania agresywne wobec pracowników. Władze przejadły rekordowe zyski, a teraz oszczędzają na górnikach" — mówi jeden z działaczy związkowych.
Związkowcy wskazują na błędy zarządu
Karol Granatyr, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Sierpień 80 w kopalni Zofiówka, argumentuje, że oszczędności należy szukać w kadrach zarządzających, a nie wśród pracowników fizycznych. Związkowcy wskazują na kilka problemów:
- Przerost zatrudnienia w administracji
- Zbyt liczną radę nadzorczą i zarząd
- Marnotrawstwo środków z Funduszu Stabilizacyjnego
- Skutki składki solidarnościowej w wysokości 1,6 mld zł
Szczególnie bolesna dla spółki była składka solidarnościowa uiszczona w 2023 roku. JSW jako jedyny podmiot w Polsce spełniał kryterium 3 tys. zatrudnionych pracowników i musiał zapłacić daninę związaną z nadzwyczajnymi zyskami z wydobycia węgla.
Dramatyczna sytuacja finansowa JSW
Największy w Europie producent węgla koksowego zmaga się z głębokim kryzysem. Według raportu "Kryzys polskiego górnictwa węgla kamiennego", w 2024 roku firma odnotowała 7,9 mld zł straty. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku strata netto sięgnęła już 2,87 mld zł.
Kryzys spowodowany jest głównie spadającymi cenami węgla koksowego na globalnych rynkach. Sytuację pogarsza także konieczność restrukturyzacji i rosnące koszty operacyjne.
Różne oblicza Barbórki w polskim górnictwie
Podczas gdy JSW oszczędza na pracownikach, inne firmy górnicze utrzymują tradycyjne wypłaty:
| Spółka | Wysokość Barbórki | Status wypłat |
|---|---|---|
| JSW | 30% należności (ok. 3 tys. zł) | Obcięte |
| PGG | Pełna kwota (ok. 12 tys. zł) | Bez zmian |
| KGHM | Równowartość pensji | Pełne wypłaty |
Zarobki górników w JSW
Wynagrodzenia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej różnią się w zależności od stanowiska. Na stanowiskach dołowych górnicy zarabiają od 4 do 9 tys. zł miesięcznie netto. Pensje rzędu 10 tys. zł są osiągalne przy dodatkowej pracy w weekendy.
Znacznie mniej zarabiają pracownicy spółek zależnych, takich jak JSW Szkolenie i Górnictwo, których wynagrodzenia zostały zamrożone.
Protest pod Ministerstwem Energii
Związkowcy nie zamierzają się poddać. 12 grudnia planują protest w Katowicach pod siedzibą Ministerstwa Energii. Chcą rozmawiać z wiceministrem Marianem Zmarzłym, który zna JSW od podszewki — wcześniej pracował jako dyrektor kopalń i w biurze zarządu spółki.
"Wiceminister Zmarzły zna tę firmę od podszewki. Chcemy rozmawiać z nim o konkretnym planie ratunkowym dla JSW" — wyjaśnia jeden z organizatorów protestu.
Przyszłość polskiego górnictwa
Sytuacja w JSW odzwierciedla szersze problemy polskiego górnictwa węglowego. Branża musi zmierzyć się z:
- Spadającymi cenami surowca na rynkach światowych
- Rosnącymi kosztami wydobycia
- Presją na transformację energetyczną
- Koniecznością modernizacji i restrukturyzacji
Barbórka 2025 staje się symbolem tych wyzwań. Po raz pierwszy od lat górnicze święto dzieli środowisko — część świętuje tradycyjnie, inni liczą straty i planują protesty.
Czy JSW znajdzie wyjście z kryzysu, a górnicy wrócą do pełnych wypłat barbórkowych? Odpowiedź na to pytanie może zadecydować o przyszłości nie tylko spółki, ale całej branży węglowej w Polsce.






