Czeski przewoźnik kolejowy RegioJet, który miał zrewolucjonizować polski rynek transportu kolejowego, zaliczył spektakularną wpadkę. W kluczowym okresie przedświątecznym firma anulowała ponad tysiąc połączeń, pozbawiając 250 tysięcy pasażerów możliwości podróży zaledwie kilka dni przed planowanymi wyjazdami.
Masowe anulacje w najgorszym momencie
RegioJet poinformował w czwartek o drastycznym ograniczeniu swojej oferty. Na trasie Kraków-Warszawa uruchomi jedynie trzy pary pociągów dziennie zamiast planowanych sześciu. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z połączeniami do Trójmiasta - z trzech zapowiadanych par dziennie zostanie tylko jeden pociąg przedłużony do Gdyni.
Właściciel RegioJet, Radim Jančura, tłumaczył decyzję w następujący sposób:
"RegioJet jest w Polsce nadal w fazie próbnej i nie wszystko udaje nam się realizować zgodnie z planem i tak szybko, jak byśmy chcieli. Postanowiliśmy nie ryzykować i zapobiec ewentualnym problemom w ruchu."
Wściekłość pasażerów
Klienci RegioJet nie kryją oburzenia. Pan Tomasz, którego bilet został anulowany, relacjonuje:
"Mieliśmy w niedzielę 14 grudnia pojechać z Krakowa do Warszawy. Na trzy dni przed zaplanowanym wyjazdem dostaliśmy informację, że przejazd został odwołany. To jakaś kpina. Ostatecznie musiałem kupić bilet na pendolino za 169 zł zamiast 59-69 zł."
W mediach społecznościowych pojawiają się kolejne głosy rozczarowania:
- "Zapachniało starym, złym PKP" - komentuje pani Marta
- "Koniec mojej przygody z RegioJet" - pisze pan Piotr po trzeciej awarii w ciągu dwóch miesięcy
- "Dwa dni przed wyjazdem nagle mail o zwrocie środków" - relacjonuje pani Elżbieta
Ostra reakcja PKP Intercity
Narodowy przewoźnik wydał mocne oświadczenie, nazywając działania RegioJet "nieodpowiedzialnym eksperymentem na pasażerach". PKP Intercity podkreśla, że wcześniej ostrzegało przed ryzykiem wycofania się niedoświadczonych przewoźników.
W komunikacie czytamy:
"Skalę i moment podjęcia tej decyzji należy ocenić jako skrajnie nieodpowiedzialne, a jej bezpośrednie skutki ponoszą pasażerowie, szczególnie w newralgicznym okresie świątecznym."
Interwencja regulatora
Prezes Urzędu Transportu Kolejowego Ignacy Góra wezwał RegioJet do pilnych wyjaśnień i przypomniał, że w przypadku rażącego naruszenia warunków może uchylić decyzję o otwartym dostępie do infrastruktury kolejowej.
PKP Polskie Linie Kolejowe również wyraziły oburzenie, informując że:
- O ograniczeniu kursów dowiedziały się zaledwie trzy dni przed wdrożeniem rozkładu
- Analizują możliwość podjęcia kroków prawnych
- Przygotowują propozycję zmian w regulacjach zapobiegających podobnym sytuacjom
Rekompensaty dla pasażerów
RegioJet oferuje poszkodowanym pasażerom:
- Pełny zwrot środków za anulowane bilety
- Bon o wartości 100 zł do wykorzystania na przyszłe podróże
Dla wielu klientów to jednak zbyt mało, szczególnie że muszą kupować droższe bilety u konkurencji w ostatniej chwili.
Stopniowe wprowadzanie połączeń
Przewoźnik zapowiada, że połączenia między Krakowem, Warszawą i Trójmiastem będą sukcesywnie wprowadzane od połowy stycznia. To już kolejne opóźnienie - wcześniej przesunięto debiut relacji Warszawa-Poznań na luty 2026 roku.
Cała sytuacja rzuca cień na proces liberalizacji polskiego rynku kolejowego i pokazuje, że konkurencja nie zawsze oznacza lepszą jakość usług dla pasażerów. PKP Intercity deklaruje poszukiwanie rozwiązań pozwalających wypuścić na tory więcej składów w trudnym okresie przedświątecznym.






