Port lotniczy Rzeszów-Jasionka wraz z lotniskiem w Lublinie zostały we wtorek rano tymczasowo zamknięte dla ruchu cywilnego w związku z działaniami polskiego lotnictwa wojskowego. Decyzja o wstrzymaniu operacji lotniczych była odpowiedzią na nocny atak Rosji na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Oficjalny komunikat PANSA
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej poinformowała o godz. 6:49 na platformie X:
"W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego, lotniska w Rzeszowie i Lublinie wstrzymały operacje lotnicze"
Zamknięcie miało charakter prewencyjny i było związane z koniecznością zapewnienia przestrzeni powietrznej dla polskich myśliwców, które zostały poderwane w ramach standardowych procedur bezpieczeństwa.
Szybkie wznowienie działalności
Już po godzinie 7:40 PANSA przekazała informację o wznowieniu operacji lotniczych na obu lotniskach. Krótkotrwałe zamknięcie nie spowodowało znaczących zakłóceń w ruchu pasażerskim, choć niektóre loty mogły doświadczyć opóźnień.
Według agencji Reuters, przygotowano miejsca dla wojskowych myśliwców, a poderwanie polskiego lotnictwa miało rutynowy charakter - standardową procedurę stosowaną podczas intensywnych działań wojennych za wschodnią granicą Polski.
Reakcja na rosyjski atak na Ukrainę
Major Ewa Złotnicka, zastępca rzecznika prasowego Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, wyjaśniła w rozmowie z TVN24:
"Wszystko to w związku z działalnością lotnictwa rosyjskiego, jaką obserwowaliśmy nad Ukrainą"
Podkreśliła jednocześnie, że nie było zagrożenia dla polskiej przestrzeni powietrznej. Działania miały charakter czysto prewencyjny i były częścią procedur mających na celu zagwarantowanie bezpieczeństwa kraju.
Międzynarodowa współpraca
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk poinformował, że w polskiej przestrzeni powietrznej operowały także niemieckie myśliwce Eurofighter Typhoon w ramach działań NATO. Obecność sojuszniczych samolotów wojskowych była elementem szerszej strategii obronnej regionu.
Wpływ na ruch lotniczy w regionie
Analiza danych z FlightRadar24 pokazała zwiększoną aktywność lotnictwa NATO w rejonie wschodniej granicy Polski, szczególnie nad terytorium województwa lubelskiego. Eksperci wskazują, że w powietrzu znajdowały się:
- Polska para dyżurna myśliwców F-16
- Niemieckie samoloty Eurofighter Typhoon
- Prawdopodobnie inne samoloty wojsk sojuszniczych
Kontekst bezpieczeństwa
Tymczasowe zamknięcie lotniska w Rzeszowie wpisuje się w szerszy kontekst działań mających na celu wzmocnienie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Port lotniczy Rzeszów-Jasionka, ze względu na swoje strategiczne położenie, odgrywa kluczową rolę w logistyce wojskowej i pomocy humanitarnej dla Ukrainy.
Jak podkreślił wiceminister Tomczyk, polskie siły powietrzne reagują na każdą aktywność rosyjskich bombowców strategicznych i myśliwców przenoszących rakiety hipersoniczne, aktywując systemy obronne w celu utrzymania pełnej gotowości.
Procedury na przyszłość
Ostatnie zmiany w przepisach mają umożliwić podejmowanie decyzji o ewentualnym zestrzeleniu wrogich rakiet w trybie półautomatycznym, co jest szczególnie istotne w kontekście bardzo krótkiego czasu reakcji - czasami zaledwie trzech minut.
Incydent pokazuje, jak sprawnie funkcjonują polskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo przestrzeni powietrznej oraz jak ważna jest koordynacja między lotnictwem cywilnym a wojskowym w sytuacjach kryzysowych.






