Dworzec Gdańsk Główny został całkowicie sparaliżowany w niedzielne popołudnie z powodu alarmu bombowego, który okazał się fałszywy. Ruch pociągów był wstrzymany przez ponad dwie godziny, co spowodowało masowe opóźnienia w całym regionie.
Przebieg zdarzenia
Alarm został wszczęty przed godziną 13:00, gdy funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei odkryli pozostawiony bez opieki bagaż na peronie numer 1. Początkowo zamknięto tylko jeden tor, jednak sytuacja szybko się eskalowała.
Około godziny 14:20 władze podjęły decyzję o całkowitym wstrzymaniu ruchu pociągów na stacji. Po godzinie 15:00 do akcji przystąpili pirotechnicy, którzy przeprowadzili szczegółowe badanie podejrzanego pakunku.
Skutki dla pasażerów
Paraliż dworca spowodował poważne utrudnienia dla podróżnych:
- Ponad 10 pociągów PKP Intercity i Polregio odnotowało opóźnienia przekraczające 60 minut
- Wprowadzono wzajemne honorowanie biletów między PKP Intercity a SKM Trójmiasto
- Alternatywne połączenia uruchomiono na trasie Wejherowo – Gdańsk Główny
Stopniowe przywracanie ruchu
Normalizacja sytuacji następowała etapami:
| Godzina | Działanie |
|---|---|
| 16:15 | Wznowienie ruchu przy peronie nr 2 |
| 16:45 | Przywrócenie połączeń przy peronie nr 1 |
| Po 17:00 | Pełna normalizacja z utrudnieniami wtórnymi |
Finał akcji
Po dokładnym zbadaniu przez specjalistów okazało się, że podejrzany bagaż zawierał jedynie rzeczy osobiste. Był to kolejny przypadek fałszywego alarmu bombowego, który jednak wymagał pełnej procedury bezpieczeństwa.
Każde zgłoszenie dotyczące podejrzanych przedmiotów traktujemy z najwyższą powagą, nawet jeśli ostatecznie okazuje się fałszywe
Incydent na dworcu Gdańsk Główny przypomina o wadze procedur bezpieczeństwa w transporcie publicznym. Mimo że alarm okazał się fałszywy, szybka reakcja służb i profesjonalne przeprowadzenie akcji zapewniły bezpieczeństwo wszystkim podróżnym.
Pasażerowie, którzy ucierpieli z powodu opóźnień, mogą ubiegać się o odszkodowania zgodnie z przepisami dotyczącymi praw pasażerów kolei.






