Policja odnalazła ciało 34-letniego Marka Kubaczki z Katowic, który zaginął w połowie września tego roku. Według nieoficjalnych informacji przekazanych przez "Gazetę Wyborczą", zwłoki mężczyzny zostały znalezione na cmentarzu w małej miejscowości w okolicach Radomska w województwie łódzkim.
Dramatyczne okoliczności zaginięcia
Marek Kubaczka zaginął 19 września 2024 roku w okolicznościach wskazujących na porwanie. Mężczyzna opuścił swoje mieszkanie po tym, jak ktoś skontaktował się z nim przez domofon. Wyszedł przed blok w klapkach i szortach, nie zabierając ze sobą telefonu komórkowego.
Gdy po kilkudziesięciu minutach nie powrócił do mieszkania, zaniepokojeni domownicy rozpoczęli poszukiwania i powiadomili służby. Według relacji świadka, 34-latek został skrępowany i siłą wepchnięty do samochodu przez nieznanych sprawców.
Trop prowadzi do środowiska kibicowskiego
Śledztwo w sprawie porwania Marka Kubaczki od początku koncentrowało się wokół środowiska pseudokibiców GKS-u Katowice. Niedługo po zaginięciu mężczyzny zatrzymany został Kamil K., znajomy Dariusza N. pseudonim "Daro" - czołowego kibica katowickiego klubu.
Kamilowi K. postawiono zarzuty zacierania śladów po porwaniu. Został on aresztowany na trzy miesiące. Głównym podejrzanym w sprawie jest jednak Dariusz N., przeciwko któremu toczy się już postępowanie za zabójstwo byłego piłkarza GKS-u Katowice.
Międzynarodowe poszukiwania
W październiku tego roku wydany został Europejski Nakaz Aresztowania wobec Dariusza N. Mężczyzna został ostatecznie namierzony i zatrzymany w Ostrawie w Czechach. Prokuratura wszczęła już proces jego ekstradycji do Polski.
Trzecią osobą, której śledczy chcą postawić zarzuty, jest Mirosław L. pseudonim "Długi", również związany z pseudokibicowskim środowiskiem GKS-u Katowice. Sprawa jego zatrzymania jest skomplikowana, ponieważ obecnie przebywa w zakładzie karnym w Niemczech.
Działania prokuratury
Prokuratura Okręgowa w Katowicach zleciła przeprowadzenie badań DNA oraz sekcji zwłok, które mają pomóc w ustaleniu dokładnej przyczyny śmierci 34-latka. Śledczy przez długie godziny zabezpieczali miejsce znalezienia ciała.
W rozmowie z dziennikarzami rzecznik katowickiej prokuratury Aleksander Duda nie potwierdził oficjalnie informacji dotyczących odnalezienia ciała Marka Kubaczki, powołując się na dobro śledztwa.
Wielomiesięczne poszukiwania
Od momentu zaginięcia w akcję poszukiwawczą zaangażowane były polskie służby oraz policja czeska, gdyż istniały przesłanki, że uprowadzony może znajdować się na terenie Czech. Przez ponad dwa miesiące rodzina i bliscy 34-latka żyli w niepewności co do jego losu.
Według nieoficjalnych informacji, w niedzielę wieczorem brat poszukiwanego miał opublikować w mediach społecznościowych wpis, w którym pożegnał się ze zmarłym, co może świadczyć o potwierdzeniu tożsamości odnalezionego ciała.
Sprawa Marka Kubaczki rzuca światło na działalność grup pseudokibicowskich i ich metody rozwiązywania konfliktów. Prokuratura kontynuuje śledztwo, które może doprowadzić do postawienia zarzutów zabójstwa głównym podejrzanym.






