W sylwestrową noc w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana doszło do tragicznego pożaru, w wyniku którego zginęło co najmniej 40 osób, a około 100 odniosło obrażenia. Eksplozja i pożar w barze "La Constellation" wstrząsnęły spokojną miejscowością w kantonie Valais.
Szczegóły tragedii
Do dramatycznych wydarzeń doszło około godziny 1:30 w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Według wstępnych ustaleń, eksplozja nastąpiła w piwnicy popularnego baru "La Constellation", gdzie odbywała się sylwestrowa zabawa.
Komendant policji kantonalnej Frédéric Gisler podczas konferencji prasowej potwierdził, że kilkadziesiąt osób zginęło, a ponad 100 zostało rannych. Większość poszkodowanych doznała poważnych poparzeń i znajduje się w stanie ciężkim.
"Nie mogę tego przed wami ukrywać. Jesteśmy wstrząśnięci tym, co wydarzyło się wczoraj w nocy" - wyznał komendant Gisler.
Akcja ratunkowa na wielką skalę
W działaniach ratunkowych wzięło udział:
- 10 śmigłowców ratunkowych
- 40 karetek pogotowia
- 150 ratowników
Rannych przewożono do szpitali w Sion, Lozannie, Genewie i Zurychu. Lekarz z ratunkowych sił powietrznych poinformował telewizję RTS, że szpitale są "zapełnione ofiarami, które doznały poparzeń".
Stan wyjątkowy i międzynarodowe konsekwencje
Władze kantonu Valais ogłosiły stan wyjątkowy, aby móc zmobilizować wszystkie niezbędne zasoby. Rada Federalna podjęła tę decyzję już o godzinie 9:00 rano 1 stycznia.
Stéphane Ganzer, szef Departamentu Bezpieczeństwa, wyjaśnił:
"Mamy również do czynienia z aspektem międzynarodowym. W stacji narciarskiej w sylwestrową noc część ofiar pochodzi oczywiście z różnych krajów, co rodzi kwestie dyplomatyczne."
Wśród poszkodowanych znajdują się obywatele różnych krajów, w tym dwóch Francuzów. Polskie służby konsularne w Szwajcarii ustalają, czy wśród ofiar są polscy obywatele.
Przyczyny wybuchu
Prokuratorka generalna kantonu Valais Beatrice Pilloud kategorycznie wykluczyła możliwość ataku terrorystycznego:
"Atak można absolutnie wykluczyć. Obecnie skłaniamy się ku wersji pożaru, w żadnym wypadku nie ma mowy o ataku."
Według wstępnych ustaleń, prawdopodobną przyczyną eksplozji mogło być użycie środków pirotechnicznych podczas sylwestrowej zabawy. W chwili wybuchu w barze przebywało około 100 osób, choć lokal mógł pomieścić do 400 gości.
O miejscu tragedii
Bar "La Constellation" to prawdziwa instytucja w Crans-Montana, działająca od co najmniej 40 lat. Lokal składa się z dwóch pięter - na górnym znajdują się ekrany telewizyjne, gdzie goście oglądają mecze, na dolnym odbywają się zabawy taneczne.
Crans-Montana to popularny ośrodek sportów zimowych, który odwiedzają turyści z całego świata. Według statystyk, co czwarty turysta przyjeżdża tam z zagranicy. W ostatni weekend stycznia zaplanowane są tam narciarskie zawody Pucharu Świata.
Dalsze działania
Obecnie trwa identyfikacja ofiar oraz szczegółowe śledztwo mające na celu ustalenie dokładnych przyczyn tragedii. Obszar wokół miejsca wybuchu pozostaje zamknięty, a nad Crans-Montana wprowadzono strefę zakazu lotów.
To jedna z najtragiczniejszych katastrof w historii szwajcarskich kurortów narciarskich, która rzuca cień na noworoczne obchody w całym regionie.






