Joaquín Guzmán López, syn słynnego meksykańskiego barona narkotykowego Joaquína "El Chapo" Guzmána, przyznał się w poniedziałek do winy w sprawie dotyczącej handlu narkotykami przed amerykańskim sądem federalnym w Chicago.
Zmiana strategii obronnej
32-letni Guzmán López, znany również jako "El Güero Moreno", początkowo nie przyznawał się do winy. Jednak podczas posiedzenia sądu w stanie Illinois zmienił swoją linię obrony, przyznając się do dwóch zarzutów związanych ze spiskiem w celu handlu narkotykami oraz uczestnictwem w działalności organizacji przestępczej.
Ta decyzja prawdopodobnie ma na celu wynegocjowanie łagodniejszego wyroku w ramach ugody z prokuraturą amerykańską.
Dramatyczne szczegóły porwania "El Mayo"
Podczas przesłuchania Guzmán López ujawnił szokujące szczegóły porwania Ismaela "El Mayo" Zambady, drugiego lidera kartelu Sinaloa, które miało miejsce 25 lipca 2024 roku.
Według zeznań złożonych w sądzie, Guzmán López zorganizował spotkanie w Sinaloa pod pretekstem rozwiązania sporu. Kiedy Zambada przybył na miejsce, został wprowadzony do prywatnego pokoju, gdzie:
- Guzmán López wcześniej usunął szybę z okna sięgającego od podłogi do sufitu
- Zamknął drzwi na klucz, gdy zostali sami
- Jego uzbrojeni ludzie weszli przez okno
- Założyli Zambadzie kajdanki i włożyli mu torbę na głowę
Transport do Stanów Zjednoczonych
Po porwaniu, 84-letni Zambada został przewieziony w pozycji siedzącej na kolanach w tylnej części samochodu na pas startowy, gdzie czekał na nich prywatny samolot. Podczas lotu Guzmán López podał swojej ofierze napój z środkami uspokajającymi.
"Guzmán López skoordynował i przeprowadził porwanie między innymi z nadzieją na otrzymanie uznania za współpracę od rządu Stanów Zjednoczonych dla siebie i swojego brata. Jednak Guzmán López uznaje, że rząd USA nie prosił, nie nakłaniał, nie sankcjonował, nie zatwierdzał ani nie tolerował porwania"
Rodzinna dynastia przestępcza
Joaquín Guzmán López należy do frakcji zwanej "Los Chapitos", którą tworzy wraz ze swoimi braćmi po aresztowaniu ojca w 2016 roku i skazaniu go w USA trzy lata później. Jego brat Ovidio "El Ratón" Guzmán López również przyznał się do podobnych zarzutów w lipcu tego roku.
Dwaj inni przywódcy grupy - Iván Archivaldo Guzmán Salazar i Jesús Alfredo Guzmán Salazar - są nadal poszukiwani przez amerykańskie władze i prawdopodobnie ukrywają się w Meksyku.
Konsekwencje dla kartelu Sinaloa
Aresztowanie Guzmána López i Zambady wywołało krwawą wojnę między frakcjami kartelu Sinaloa. Od lipca 2024 roku walki między "Los Chapitos" a "Los Mayos" pochłonęły setki ofiar, w tym cywilów w stanie Sinaloa.
Według najnowszych danych, do września 2024 roku odnotowano ponad 1800 gwałtownych zgonów związanych z tym konfliktem.
Grożące kary
Joaquín Guzmán López przyznał się do kierowania produkcją i przemytem do USA znacznych ilości:
- Kokainy
- Heroiny
- Metamfetaminy
- Marihuany
- Fentanylu
Te substancje przyczyniają się do dziesiątek tysięcy zgonów rocznie z powodu przedawkowania opioidów w Stanach Zjednoczonych. Wyrok zostanie ogłoszony w czerwcu i może wynosić nawet dożywocie, choć w ramach ugody istnieje możliwość skrócenia kary do 10 lat więzienia.






