Kolejna spektakularna awaria podczas testów rosyjskich pocisków międzykontynentalnych rzuca nowe światło na stan zaawansowania programu modernizacji strategicznego arsenału Federacji Rosyjskiej. Eksplozja w bazie wojskowej w Jasnym w obwodzie orenburskim to już drugi poważny incydent w ciągu roku, który może znacząco wpłynąć na plany Moskwy dotyczące wymiany przestarzałych systemów rakietowych.
Dramatyczny przebieg nieudanego testu
W piątek 28 listopada na terenie 13. Dywizji Rakietowej Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego doszło do katastrofalnej awarii podczas próby wystrzelenia międzykontynentalnej rakiety balistycznej. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują dramatyczny przebieg wydarzeń - pocisk po opuszczeniu silosu przeleciał jedynie kilkaset metrów, po czym zaczął się przechylać i płonąć.
Charakterystyczna pomarańczowo-fioletowa chmura w kształcie grzyba, która powstała po eksplozji, wskazuje na użycie toksycznej mieszanki paliwa ciekłego - standardowego rozwiązania w rosyjskich systemach rakietowych. Satelitarne zdjęcia z programu Sentinel-2 ujawniły powstanie krateru o szerokości 70 metrów w miejscu upadku pocisku.
Spory ekspertów o typ zniszczonej rakiety
Tożsamość testowanego pocisku pozostaje przedmiotem intensywnych spekulacji w środowisku analityków wojskowych. Większość ekspertów wskazuje na RS-28 Sarmat - najnowszy rosyjski system rakietowy, nad którym Moskwa pracuje od 2013 roku.
"Rosja obiecywała wprowadzenie Sarmata do służby już w 2020 roku, jednak rakieta do dziś nie wykonała ani jednego pomyślnego lotu bojowego" - podkreśla starszy badacz z Instytutu Badań nad Rozbrojeniem ONZ, Paweł Podwig.
Alternatywne hipotezy wskazują na możliwość testowania starszego typu pocisku, takiego jak R-36M2 "Wojewoda" (w kodzie NATO: "Szatan") lub rakiety UR-100N wyposażonej w hipersoniczną głowicę Awangard. Jednak eksperci zwracają uwagę, że ostatni test "Wojewody" miał miejsce w 2013 roku, co czyni tę opcję mało prawdopodobną.
Milczenie Kremla i konsekwencje dla programu modernizacji
Od momentu incydentu władze rosyjskie zachowują pełne milczenie. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że nie widział raportów dotyczących eksplozji, unikając jednoznacznego potwierdzenia lub zaprzeczenia faktom.
Jeśli potwierdzi się, że awarii uległ rzeczywiście Sarmat, będzie to już drugi poważny incydent w ciągu roku. Poprzednia nieudana próba miała miejsce około rok temu w poligonie w Plesiecku i zakończyła się eksplozją w silosie, pozostawiając gigantyczny krater.
Wpływ na potencjał odstraszania
Kolejne niepowodzenia w testach mogą mieć daleko idące konsekwencje dla rosyjskiego programu modernizacji sił strategicznych:
- Znaczące opóźnienie w wymianie przestarzałych rakiet z czasów ZSRR
- Osłabienie wiarygodności rosyjskiego potencjału odstraszania
- Przedłużenie zależności od starszych systemów rakietowych
- Możliwe problemy z dotrzymaniem harmonogramu wprowadzenia Sarmata do służby w 2025 roku
Stan rosyjskich sił strategicznych
Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), rosyjskie strategiczne siły jądrowe nadal w znacznej mierze opierają się na systemach z poprzedniej epoki. Program modernizacji, którego kluczowym elementem ma być Sarmat, jest niezbędny dla utrzymania operacyjnej gotowości rosyjskiego arsenału nuklearnego.
Sarmat, określany przez rosyjskie media jako "niezniszczalny", ma zastąpić rakiety R-36M2 i stać się podstawą lądowego komponentu rosyjskiej triady nuklearnej. Jednak seria niepowodzeń stawia pod znakiem zapytania realizację tych ambitnych planów.
Reakcje międzynarodowe
Incydent w Jasnym nie pozostał niezauważony przez międzynarodowych obserwatorów. Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że problemy z rosyjskim programem rakietowym mogą paradoksalnie zwiększać nieprzewidywalność w regionie, zwłaszcza w kontekście trwającego konfliktu na Ukrainie.
Brak oficjalnych komentarzy ze strony Moskwy jedynie potęguje spekulacje i może być interpretowany jako próba ukrycia skali problemów technicznych, z jakimi boryka się rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy.
Kolejne miesiące pokażą, czy Rosji uda się rozwiązać problemy techniczne i dotrzymać zapowiedzi wprowadzenia Sarmata do operacyjnej służby, czy też program modernizacji sił strategicznych ulegnie dalszemu opóźnieniu.






