W nocy ze środy na czwartek w Siemiatyczach na Podlasiu doszło do dramatycznego pożaru kompleksu hotelowego "Kresowiak" przy ulicy Grodzieńskiej. Dzięki szybkiej i skutecznej akcji służb ratowniczych udało się opanować sytuację bez ofiar w ludziach.
Masowa akcja ratunkowa trwała całą noc
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek, gdy płomieniami objęte zostało niemal całe poddasze budynku hotelowego. Bryg. Przemysław Trochimiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Siemiatyczach, potwierdził szczegóły akcji ratunkowej.
W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej na miejscu pracowało:
- 25 zastępów straży pożarnej
- Około 100 strażaków
- Jednostki OSP i PSP z powiatu hajnowskiego
- Specjalistyczny sprzęt, w tym podnośniki hydrauliczne
Strategia gaszenia i brak ofiar
Strażacy koncentrowali swoje działania na gaszeniu pożaru wodą zarówno wewnątrz budynku, jak i z zewnątrz, wykorzystując podnośniki hydrauliczne do dotarcia do górnych partii obiektu.
"Lokalizacja miejsca pojawienia się ognia pozwoliła na sprawną akcję gaśniczą" - podkreślił dyżurny straży pożarnej.
Najważniejszą informacją jest fakt, że w momencie wybuchu pożaru hotel był pusty. Dzięki temu ewakuacja nie była konieczna, a akcja ratunkowa mogła się skupić wyłącznie na gaszeniu płomieni bez zagrożenia dla życia ludzkiego.
Obecna sytuacja i dalsze działania
Nad ranem w czwartek pożar został skutecznie opanowany. Obecnie na miejscu pracuje siedem zastępów z około 30 strażakami, którzy prowadzą:
- Prace rozbiórkowe
- Dogaszanie zarzewi ognia
- Zabezpieczenie uszkodzonego budynku
- Monitoring sytuacji w rejonie hotelu
Przyczyny pożaru do wyjaśnienia
Na obecnym etapie przyczyna wybuchu pożaru pozostaje nieznana. Jak poinformował bryg. Trochimiak, okoliczności zdarzenia będą ustalane przez policję w ramach standardowego postępowania.
Służby cały czas monitorują sytuację, aby zapewnić pełne bezpieczeństwo w okolicy uszkodzonego obiektu. Kompleks "Kresowiak" doznał znacznych uszkodzeń, szczególnie w części poddasza, gdzie ogień miał swoje źródło.
Zdarzenie to przypomina o znaczeniu sprawnych systemów bezpieczeństwa przeciwpożarowego oraz profesjonalizmu służb ratowniczych, które dzięki szybkiej reakcji zapobiegły tragedii.






