W nocy z poniedziałku na wtorek dotarła do nas tragiczna wiadomość o śmierci Mariana Kasprzyka, jednego z najwybitniejszych polskich bokserów w historii. Legendarny pięściarz zmarł w wieku 86 lat, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w polskim sporcie.
Informacja o śmierci mistrza
O odejściu wybitnego sportowca poinformował tuż po północy Bielski Klub Bokserski Beskidy, którego Kasprzyk był honorowym prezesem. W oficjalnym komunikacie klubu czytamy:
Z przykrością informujemy, że odszedł wybitny sportowiec, który pozostanie na zawsze w naszej pamięci
Złoto olimpijskie mimo kontuzji
Największym osiągnięciem w karierze Kasprzyka było złoto olimpijskie wywalczone w Tokio w 1964 roku w kategorii półśredniej. Finałowa walka z Ricardasem Tamulisem z ZSRR przeszła do historii nie tylko ze względu na zwycięstwo, ale także na niezwykłą determinację polskiego boksera.
Już na początku pojedynku Kasprzyk złamał kciuk prawej ręki, ale mimo potwornego bólu kontynuował walkę. Przed trzecią rundą jego trener Feliks Stamm zapytał:
Mam cię poddać?
Polak zdecydował się walczyć dalej i ostatecznie wygrał na punkty, zostając mistrzem olimpijskim. Jak później wspominał w książce "Spowiedź mistrza":
Chciałem w końcówce zaznaczyć moją aktywność. Po mocnym lewym nogi się pod nim ugięły, gdybym miał zdrową prawą, były duże szanse na zakończenie pojedynku przed czasem
Brąz z Rzymu i imponująca statystyka
Cztery lata wcześniej, podczas igrzysk olimpijskich w Rzymie w 1960 roku, Kasprzyk zdobył brązowy medal w kategorii lekkopółśredniej. W sumie reprezentował Polskę na trzech olimpiadach.
Statystyki kariery polskiego mistrza robią wrażenie:
- 270 stoczonych walk
- 232 zwycięstwa
- 10 remisów
- 28 porażek
Karierę zawodniczą zakończył w 1976 roku w wieku 37 lat, reprezentując wcześniej barwy Górnika Wesoła oraz Górnika Pszów.
Trudne chwile poza ringiem
Życie Kasprzyka nie było pozbawione dramatycznych momentów. W 1961 roku, po nieporozumieniu podczas imprezy sylwestrowej z kapitanem wojska i jego żoną, został niesłusznie oskarżony o pobicie kobiety. Spędził 18 dni w areszcie w Dzierżoniowie, nie chcąc wydać kolegi, który rzeczywiście uderzył żonę oficera.
Na emeryturze czekały go kolejne ciężkie próby. W 1992 roku zdiagnozowano u niego sześciocentymetrowego guza przełyku. Choć pokonał nowotwór, operacja kosztowała go usunięcie śledziony i żołądka.
Jeszcze bardziej bolesna była choroba żony Krystyny na stwardnienie rozsiane. Kobieta zmarła w jego ramionach w 2001 roku w wieku 63 lat. Jak wyznał w wywiadzie:
To był dla mnie straszny cios. Po śmierci Krysi w domu było bardzo pusto i smutno, bo przez dekady mieszkaliśmy we dwoje. Niestety, nie doczekaliśmy się dziecka
Uznanie i nagrody
W 2021 roku Marian Kasprzyk został uhonorowany Komandorskim Orderem Odrodzenia Polski za wybitne osiągnięcia sportowe. Do ostatnich lat życia pozostawał związany z Bielskim Klubem Bokserskim Beskidy jako prezes honorowy.
Śmierć Mariana Kasprzyka to ogromna strata dla polskiego sportu. Jego determinacja, waleczność i osiągnięcia na ringach całego świata na zawsze pozostaną inspiracją dla kolejnych pokoleń polskich bokserów. Legenda odeszła, ale jej dokonania będą żyć w pamięci kibiców i historii polskiego boksu.






