Trzecioligowa Zawisza Bydgoszcz stanęła przed szansą życia - w czwartkowy wieczór na własnym stadionie podejmowała lidera I ligi Wisłę Kraków w 1/8 finału STS Pucharu Polski. Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 20:45 i było ostatnim meczem tej rundy rozgrywek.
Pucharowa magia w Bydgoszczy
Gospodarze z Bydgoszczy mieli okazję dołączyć do grona sensacyjnych drużyn tej edycji Pucharu Polski. Po tym, jak GKS Tychy wyeliminował już rywala z zaplecza Ekstraklasy, kibice zastanawiali się, czy Zawisza będzie w stanie sprawić podobną niespodziankę.
Wisła Kraków, nazywana Białą Gwiazdą, przystąpiła do meczu jako zdecydowany faworyt. Drużyna pewnie kroczy w kierunku awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej i ma w swoich szeregach doświadczonych zawodników.
Przebieg pierwszej połowy
Początkowe minuty spotkania pokazały ambitne nastawienie gospodarzy, ale to goście szybciej zaznaczyli swoją obecność w polu karnym rywala:
- 5. minuta - Ervin Omić oddał celny strzał z ostrego kąta, ale bramkarz Zawisza Michał Oczkowski obronił skutecznie
- 9. minuta - Kolejna okazja dla Wisły, tym razem Ardit Nikaj uderzał lewą nogą, ponownie interweniował Oczkowski
Krakowska drużyna od początku narzuciła wysokie tempo gry, stosując intensywny pressing i utrzymując przewagę terytorialną. Pierwsza połowa zakończyła się jednak bezbramkowym remisem 0-0.
Składy drużyn
Zawisza Bydgoszcz wyszła w następującym zestawieniu:
Oczkowski - Wszołek, Golak, Staniak, Sławek - Kona, Cywiński - Szramowski, Strzyżewski, Rak - Kozłowski
Wisła Kraków rozpoczęła mecz składem:
Kutwa - Krzyżanowski, Carbó, Omić, Kuziemka - Ertlthaler, Nikaj - Biedrzycki, Colley, Skórecki - Śmiglewski
Znaczenie meczu
To spotkanie miało szczególne znaczenie dla obu drużyn. Dla Zawisza Bydgoszcz była to okazja na historyczny sukces i awans do ćwierćfinału prestiżowych rozgrywek. Wisła Kraków z kolei dążyła do kolejnego kroku w kierunku PGE Narodowego, gdzie rozgrywany jest finał Pucharu Polski.
Mecz wzbudził ogromne zainteresowanie wśród kibiców obu drużyn. Atmosfera na stadionie w Bydgoszczy była elektryzująca, a miejscowi fani wierzyli w możliwość sprawienia sensacji przeciwko znacznie wyżej notowanemu rywalowi.
Puchar Polski to rozgrywki, w których często dochodzi do niespodzianek. Zawisza miała przed sobą szansę, by zapisać się w historii tych rozgrywek.
Wynik tego pojedynku zadecydował o tym, która drużyna dołączy do grona ośmiu najlepszych zespołów tej edycji Pucharu Polski i będzie walczyć o miejsce w półfinale krajowych rozgrywek pucharowych.






