W sobotnim meczu 18. kolejki PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin przegrało z Widzewem Łódź 0:1 na własnym stadionie. Jedyną bramkę spotkania zdobył Sebastian Bergier w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Pierwsza połowa należała do gości
Początkowe minuty meczu upłynęły pod znakiem ostrożnej gry obu zespołów. Miedziowi próbowali budować akcje ofensywne, ale Widzew skutecznie pressował wysoko, utrudniając gospodarzom wyprowadzanie piłki.
W 14. minucie Sebastian Bergier otrzymał żółtą kartkę za faul na Filipie Kocabie. Nieco później Kocaba musiał opuścić boisko z powodu kontuzji, a w jego miejsce wszedł Jakub Kolan.
Pierwszą poważną sytuację bramkową stworzył Andi Zeqiri, którego strzał znakomicie obronił Jasmin Burić. W 35. minucie Mateusz Żyro oddał celną główkę, ale bramkarz Zagłębia ponownie był na posterunku.
Bramka w doliczonym czasie
Przełomowy moment meczu nastąpił w 45. minucie doliczonego czasu pierwszej połowy. Sebastian Bergier wykorzystał świetne podanie Marcela Krajewskiego, który popisał się efektownym rajdem prawym skrzydłem, i umieścił piłkę w bramce gospodarzy.
Druga połowa bez goli
Po przerwie trener Zagłębia dokonał dwóch zmian - na boisko weszli Jesus Diaz i Tomasz Makowski. Gospodarze próbowali odrabiać straty, ale Widzew kontrolował przebieg spotkania.
W 59. minucie Juljan Shehu oddał groźny strzał z dystansu, który przeleciał tuż nad poprzeczką. Leonardo Rocha również próbował szczęścia z daleka, ale jego uderzenie nie sprawiło problemów Maciejowi Kikolskiemu.
Zagłębie miało swoje okazje - w 40. minucie Marcel Reguła upadł w szesnastce, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Gospodarze domagali się również rzutu karnego za zagranie ręką, lecz arbiter pozostał niewzruszony.
Statystyki i składy
Zagłębie Lubin wystąpiło w składzie: Burić - Orlikowski, Michalski, Ławniczak, Jakuba - Makowski, Diaz, Kolan, Lucić - Rocha, Sypek.
Widzew Łódź zagrał w jedenastce: Kikolski - Kozlovsky, Żyro, Andreou, Shehu - Zeqiri, Pawłowski, Czyż - Baena, Krajewski, Bergier.
Znaczenie wyniku
Zwycięstwo pozwoliło Widzewowi na poprawę sytuacji w tabeli. RTS po udanych wyjazdach do Gliwic i Szczecina ponownie pokazał skuteczność na wyjeździe. Dla Zagłębia była to bolesna porażka przed własną publicznością, która oddaliła ich od strefy pucharowej.
Mecz sędziował Tomasz Marciniak. Spotkanie było rewanżem za wcześniejszą porażkę Miedziowych w STS Pucharze Polski, ale tym razem również górą byli goście z Łodzi.
"Chcemy się zrewanżować" - mówił przed meczem Igor Orlikowski z Zagłębia, ale to Widzew okazał się lepszy w tym pojedynku.
Oba zespoły przygotowują się teraz do kolejnych wyzwań w PKO BP Ekstraklasie. Dla Zagłębia był to ostatni domowy mecz w 2025 roku, który zakończył się rozczarowaniem miejscowych kibiców.






