Sezon 2025/26 w skokach narciarskich rozpoczął się bez kilku wielkich nazwisk, które przez lata tworzyły historię tego sportu. Wśród zawodników, którzy zakończyli kariery, znaleźli się Markus Eisenbichler, Robert Johansson czy Michael Hayboeck. Tymczasem austriacki mistrz Stefan Kraft pozostaje aktywny i wciąż walczy o najwyższe cele.
Eisenbichler rozpoczyna nową rolę jako ekspert
Markus Eisenbichler, który zakończył karierę w marcu 2025 roku w Planicy, nie rozstał się definitywnie ze skokami narciarskimi. 34-letni Niemiec został ekspertem Eurosportu i już zadebiutował w tej roli podczas inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata w Lillehammer.
Eisenbichler, mistrz świata z 2019 roku na dużej skoczni w Innsbrucku, pozostawił po sobie imponujący dorobek:
- 28 miejsc na podium zawodów Pucharu Świata
- 3 zwycięstwa w konkursach PŚ
- Brązowy medal olimpijski z Pekinu w konkursie drużynowym
- Trzy tytuły mistrza świata w konkursach drużyn mieszanych
- Rekord Niemiec w długości lotu (248 metrów)
Johansson kończy długą karierę
Robert Johansson z Norwegii również powiedział "dość" po długiej karierze rozpoczętej w 2009 roku. 35-latek zapisał się w historii skoków, ustanawiając w 2016 roku nieoficjalny rekord świata w Vikersund - 252 metry, który jednak szybko pobił właśnie Stefan Kraft.
"Miałem przyjemność gonić za swoimi marzeniami przez wiele lat, a to nie jest dane raz na zawsze. Za to będę na zawsze wdzięczny. Dziękuję"
Największe sukcesy Johansona to złote medale olimpijskie z Pjongczangu w drużynie oraz dwa brązowe medale indywidualne z tych samych igrzysk.
Kraft pozostaje w światowej czołówce
Podczas gdy wielu weteranów żegna się ze sportem, Stefan Kraft z Austrii wciąż pozostaje jednym z najniebezpieczniejszych skoczków na świecie. Austriak, który pobił rekord Johansona w Vikersund, kontynuuje swoją karierę i będzie jednym z faworytów nadchodzących igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo w 2026 roku.
Stoch wciąż w grze mimo trudności
Ekspert Eisenbichler nie zapomniał także o polskim weteranie Kamilu Stochu, który również planuje zakończenie kariery w najbliższym czasie.
"Kamil Stoch jest bardzo doświadczony i kiedy złapie formę, staje się maszyną. Kamil jest jednym z najwybitniejszych skoczków w historii, mam nadzieję, że będzie wszystkim dobrze zarządzać"
Polski skoczek wystąpił w piątkowym konkursie mikstów w Lillehammer, gdzie reprezentacja Polski zajęła 6. miejsce, a Stoch był najlepszym z Polaków.
Nowy sezon pełen wyzwań
Sezon 2025/26 będzie wyjątkowy nie tylko ze względu na absencję wielkich nazwisk, ale również z powodu zbliżających się igrzysk olimpijskich. Kulminacyjnym punktem zimy będą zawody w lutym 2026 roku we Włoszech.
Wśród innych zawodników, którzy zakończyli kariery, znaleźli się także:
- Michael Hayboeck (Austria) - zdobywca 9 medali w drużynie i mikście na imprezach mistrzowskich
- Stephan Leyhe (Niemcy) - mistrz olimpijski z Pekinu w konkursie drużynowym
- Ulrich Wohlgenannt (Austria) - specjalista Pucharu Kontynentalnego
Nowy sezon rozpoczął się zawodami w Lillehammer, gdzie w weekend odbędą się pierwsze indywidualne konkursy sezonu. Kibice będą mogli obserwować, jak młodsza generacja skoczków radzi sobie bez doświadczonych weteranów, a także czy Stefan Kraft utrzyma swoją wysoką pozycję w światowej hierarchii.






