Niepokojące wieści docierają z Poznania. Timothy Ouma, pomocnik Lecha Poznań, nie powrócił do Polski po listopadowym zgrupowaniu reprezentacji Kenii. 21-letni piłkarz opuścił już mecz z Radomiakiem Radom, a klub nie wie, kiedy zawodnik stawi się w ośrodku treningowym.
Tajemnicza nieobecność kluczowego gracza
Kenijczyk udał się na zgrupowanie swojej reprezentacji w połowie listopada, jednak z powodu kontuzji nie wystąpił w meczach towarzyskich. Mimo problemów zdrowotnych pozostał w rodzinnym kraju, tłumacząc się koniecznością załatwienia "spraw prywatnych".
Sytuacja jest o tyle zastanawiająca, że Ouma w ostatnich pięciu spotkaniach Lecha w Ekstraklasie i Lidze Konferencji wychodził w podstawowym składzie. Jego nieobecność była szczególnie odczuwalna podczas niedzielnego meczu z Radomiakiem, który Lech wygrał 4:1.
Nie pierwszy raz znika bez śladu
Według portalu KKSLech.com, podobna sytuacja miała już miejsce podczas gry Oumy w Slavii Praga. Po marcowym zgrupowaniu reprezentacji Kenii piłkarz nie wracał do czeskiego klubu przez cały miesiąc, co zakończyło się karą dyscyplinarną.
"Timothy Ouma do dziś nie wrócił do naszego kraju i co najgorsze nie wiadomo, kiedy dokładnie dotrze do Poznania" - informuje oficjalny portal klubu.
Rozmowa z trenerem na horyzoncie
Po powrocie na Bułgarską pomocnika czeka poważna rozmowa w cztery oczy z trenerem Nielsem Frederiksenem. Duński szkoleniowiec planował wykorzystać Oumę w meczu z Radomiakiem, jednak musiał ułożyć skład bez kluczowego gracza.
Warto przypomnieć, że w ostatnim spotkaniu przed przerwą reprezentacyjną Ouma otrzymał dwie żółte kartki w ciągu trzech minut podczas meczu z Arką Gdynia, osłabiając drużynę, która ostatecznie straciła trzy bramki.
Przyszłość zawodnika pod znakiem zapytania
Timothy Ouma jest wypożyczony do Lecha ze Slavii Praga, która w lutym 2024 roku zapłaciła za niego 2 miliony euro. Kontrakt wypożyczenia nie zawiera opcji wykupu, co oznacza, że czeski klub może w każdej chwili sprowadzić go z powrotem bez żadnych konsekwencji finansowych.
Planowo zawodnik ma pojawić się w Poznaniu w przyszłym tygodniu, jednak dokładny termin jego przylotu pozostaje nieznany. Sztab szkoleniowy Lecha zakłada, że jeśli Ouma wróci, od razu włączy się do treningów z zespołem.
Sytuacja ta rzuca cień na profesjonalizm młodego piłkarza i może wpłynąć na jego dalszą karierę w polskiej Ekstraklasie.






