Doświadczony zawodnik MMA Szymon Bajor doznał bolesnej porażki podczas gali KSW 114 w Radomiu. W starciu z Arkadiuszem Wrzoskiem w kategorii ciężkiej, 33-letni wojownik padł ofiarą spektakularnego nokautu w drugiej rundzie.
Obiecujący początek, dramatyczne zakończenie
Bajor, który może pochwalić się imponującym rekordem 26 zwycięstw i 12 porażek, rozpoczął pojedynek bardzo pewnie. W pierwszej rundzie wykorzystywał swoje doświadczenie w walce w parterze, skutecznie neutralizując ataki byłego kickboksera Wrzoska.
Taktyka 33-letniego zawodnika wydawała się słuszna - po zaledwie kilkudziesięciu sekundach walki zdecydował się na atak na nogi przeciwnika, zmuszając go do defensywy. W klinczu Bajor prezentował swoją przewagę techniczną, nie pozwalając Wrzoskowi wykorzystać jego naturalnych walorów fizycznych.
Fatalne kolano w drugiej rundzie
Druga runda przyniosła jednak dramatyczny zwrot akcji. Wrzosek, który od początku walki szukał okazji do zadania decydującego ciosu, w końcu znalazł lukę w obronie doświadczonego rywala.
Już na start drugiej rundy Arkadiusz Wrzosek w końcu trafił rywala kolanem, a ten od razu padł na matę! Co to był za nokaut!
Celne kolano Wrzoska zakończyło walkę natychmiastowo. Bajor nie miał szans na kontynuowanie pojedynku, a sędzia niezwłocznie przerwał starcie.
Powrót Wrzoska do formy
Dla Arkadiusza Wrzoska była to kolejna imponująca wygrana w organizacji KSW. Zawodnik, który wcześniej przegrał z mistrzem Philem De Friesem, realizuje swój plan powrotu na szczyt:
- Planuje stoczyć trzy walki w 2026 roku
- Chce wygrać wszystkie pojedynki
- Dąży do ponownego starcia o pas mistrzowski
Doświadczenie kontra młodość
Porażka Bajora pokazuje, jak nieprzewidywalny może być sport MMA. Mimo znacznie większego doświadczenia - 38 walk w porównaniu do 7 walk Wrzoska - nie zdołał uchronić się przed potężnym ciosem młodszego przeciwnika.
Gala KSW 114 w Radomskim Centrum Sportu była pierwszym dużym wydarzeniem federacji w 2026 roku. Oprócz spektakularnego nokautu Bajora, widzowie mogli oglądać również walkę wieczoru o pas mistrzowski w wadze lekkiej między Salahdine'em Parnasse a Marcinem Heldem.
Dla Szymona Bajora porażka oznacza konieczność przemyślenia dalszych planów kariery. W wieku 33 lat doświadczony zawodnik będzie musiał zdecydować, czy kontynuować walkę na najwyższym poziomie, czy też rozważyć zakończenie sportowej kariery.






