Piotr Staruchowicz, znany w środowisku piłkarskim jako "Staruch", nieformalny lider kibiców Legii Warszawa, zwrócił się publicznie do prezydenta Karola Nawrockiego z prośbą o ułaskawienie. Do niecodziennej sytuacji doszło podczas sobotniej audycji w Kanale Zero, gdy kibic dodzwonił się na żywo do studia.
Dwuletni zakaz stadionowy za stanie na płocie
"Staruch" od marca tego roku nie może prowadzić dopingu na stadionach w całej Polsce. Sąd w Lublinie wymierzył mu dwuletni zakaz stadionowy za "przebywanie w miejscu nieprzeznaczonym dla publiczności" podczas meczu Legii z Motorem Lublin.
Jak wyjaśnił sam zainteresowany podczas rozmowy z prezydentem, został ukarany za stanie na płocie i prowadzenie dopingu, mimo że posiadał akredytację wydaną przez organizatora meczu uprawniającą go do przebywania w tym miejscu.
"Zostałem ukarany zakazem stadionowym za stanie na płocie i prowadzenie dopingu w Lublinie, mimo że posiadałem akredytację wydaną przez organizatora meczu i mogłem tam przebywać, na płocie"
Prezydent zna sprawę i zapowiada rozpatrzenie wniosku
Karol Nawrocki nie ukrywał, że jest zaznajomiony ze sprawą "Starucha". Prezydent przyznał, że sytuacja wydaje się nietypowa i zapowiedział zajęcie się ułaskawieniami na początku przyszłego roku.
"Ułaskawieniami będę zajmować się na początku roku. Także wnioskiem pana »Starucha«, jeśli taki wniosek wpłynął, to zostanie rozpatrzony. Dziwnie brzmi sytuacja, w której kibic odpowiedzialny za doping nie może wejść na gniazdo"
Prezydent dodał, że z przekazów publicznych widzi "rozwiązania odległe od logiki", zastrzegając jednocześnie, że nie zna jeszcze szczegółów postępowania sądowego.
Kim jest "Staruch" i dlaczego jego nieobecność ma znaczenie
Piotr Staruchowicz od lat pełni funkcję tzw. "gniazdowego" w sekcji ultras Legii Warszawa. To on odpowiada za:
- Prowadzenie dopingu podczas meczów domowych na stadionie przy Łazienkowskiej
- Organizację wsparcia kibiców podczas wyjazdów
- Koordynację działań najzagorzalszych fanów warszawskiego klubu
Jego nieobecność na trybunach od prawie dwóch miesięcy jest wyraźnie odczuwalna przez społeczność kibiców Legii, którzy stracili swojego wieloletniego lidera.
Kontrowersje wokół wyroku
"Staruch" nie kryje, że uważa wyrok za kuriozalny. Jego zdaniem, posiadanie oficjalnej akredytacji powinno było go chronić przed zarzutami o przebywanie w miejscu niedozwolonym dla publiczności.
Sprawa wywołała dyskusje w środowisku kibiców i obserwatorów futbolu o tym, czy obecne przepisy dotyczące zachowania się na stadionach są jasne i sprawiedliwie egzekwowane.
Reakcje środowiska kibicowskiego
Decyzja "Starucha" o publicznym zwróceniu się do prezydenta spotkała się z szerokim odzewem w mediach społecznościowych. Kibice Legii wyrażają poparcie dla swojego lidera, jednocześnie wyrażając nadzieję na pozytywne rozpatrzenie jego sprawy.
Sprawa pokazuje również szerszy problem dotyczący relacji między władzami a środowiskiem kibiców, gdzie często dochodzi do nieporozumień i kontrowersyjnych decyzji sądowych.
Prezydent Nawrocki zapowiedział, że wszystkie wnioski o ułaskawienie zostaną rzetelnie rozpatrzone na początku 2025 roku, co daje nadzieję "Staruchowi" na powrót na trybuny przed końcem obecnego sezonu.






