Sunderland zremisował z Leeds United 1:1 w sobotnim meczu Premier League na Stadium of Light, utrzymując swoją domową serię bez porażki w tym sezonie. Oba zespoły mogą być zadowolone z podziału punktów w starciu, które przyniosło wysokie emocje i wiele okazji bramkowych.
Pierwsza połowa należała do gospodarzy
Sunderland objął prowadzenie w pierwszej połowie dzięki Simonowi Adindze, który popisał się efektownym wykończeniem akcji. "The Black Cats" kontrolowali tempo gry przez większą część pierwszych 45 minut, wykorzystując wsparcie własnej publiczności na Stadium of Light.
Gospodarze mogli prowadzić wyższą różnicą, ale nie wykorzystali kilku dogodnych okazji. Mimo to, jednobramkowe prowadzenie dawało im komfort przed przerwą.
Leeds odpowiada w drugiej połowie
Po przerwie obraz gry diametralnie się zmienił. Leeds United pod wodzą Daniela Farke'go znacznie podniósł intensywność i przejął inicjatywę. Goście zdominowali drugą połowę, wywierając ciągłą presję na bramkę Sunderland.
Wyrównanie przyszło po wspaniałej akcji zespołowej Leeds, którą wykończył Dominic Calvert-Lewin. Angielski napastnik kontynuuje swoją znakomitą passę strzelecką - gol przeciwko Sunderland był już jego szóstym w kolejnych meczach ligowych.
"Sunderland zostali przeważeni i przegrywali przez większość drugiej połowy, ale w ostatnich pięciu czy dziesięciu minutach nieco się odrodzili" - komentował Pat Nevin, były skrzydłowy Chelsea, dla BBC Radio 5 Live.
Dramatyczna końcówka
Końcowe minuty przyniosły spore emocje. Oba zespoły szukały zwycięskiego gola, ale żadnemu nie udało się przechylić szali na swoją stronę. W doliczonym czasie gry Sunderland próbował wykorzystać stałe fragmenty gry, ale obrona Leeds skutecznie odpierała ataki.
Szczególnie kontrowersyjny moment miał miejsce w 82. minucie, gdy Calvert-Lewin upadł na skraju pola karnego po kontakcie z obrońcą Sunderland. Sędzia zdecydował się na kontynuację gry, co wywołało protesty gości.
Wpływ Pucharu Narodów Afryki
Warto zauważyć, że Sunderland musiał radzić sobie bez sześciu zawodników powołanych na Puchar Narodów Afryki - więcej niż jakikolwiek inny klub europejski. To osłabienie mogło mieć wpływ na grę zespołu, szczególnie w drugiej połowie.
Konsekwencje wyniku
Remis oznacza, że:
- Sunderland utrzymuje siódme miejsce w tabeli z 28 punktami
- Leeds powiększa przewagę nad strefą spadkową do siedmiu punktów
- "The Black Cats" przedłużają serię bez porażki u siebie
- Leeds kontynuuje dobrą passę - pięć meczów bez porażki
Głosy po meczu
Ian Dennis z BBC Radio 5 Live zauważył: "Nagle Sunderland wygląda na zespół, który chce zakończyć ten mecz jako silniejszy", odnosząc się do końcówki spotkania.
Jeden z kibiców na platformach społecznościowych skomentował: "Moją największą refleksją z tego meczu jest to, że to zbrodnia, że nie mieliśmy Stadium of Light w Premier League przez 8 lat", nawiązując do atmosfery panującej na stadionie.
Zmiany w składach
W końcówce meczu oba zespoły dokonały kluczowych zmian. Sunderland wprowadził Romaine'a Mundle'a w miejsce strzelca gola Adingry, podczas gdy Leeds zastąpił Calvert-Lewina Wilfriedem Gnonto, dając młodemu skrzydłowemu szansę na przełamanie - 22-latek nie zdobył jeszcze gola w tym sezonie.
Rezultat 1:1 sprawiedliwie odzwierciedla przebieg spotkania, w którym obie drużyny miały swoje momenty. Dla Leeds to kolejny krok w kierunku bezpiecznej pozycji w tabeli, podczas gdy Sunderland może być zadowolony z kontynuacji dobrej passy domowej, mimo osłabień kadrowych.






