Legia Warszawa pozyskała 23-letniego bramkarza Otto Hindricha z rumuńskiego CFR Cluj za kwotę między 600 a 800 tysięcy euro. Nowy golkiper ma konkurować z Kacprem Tobiaszem, którego kontrakt wygasa w czerwcu i może opuścić klub już tej zimy lub latem.
Kontrowersyjny incydent z gwiazdą reprezentacji
Hindrich zyskał rozgłos w 2021 roku, ale nie ze względu na swoje umiejętności bramkarskie. Podczas treningu przypadkowo kopnął piłką w twarz Alexandru Chipciu, doświadczonego reprezentanta Rumunii z 51 występami w kadrze, a następnie zażartował sobie z tej sytuacji.
Chipciu, który był wówczas 32-letnim weteranem po grze w Anderlechcie, poczuł się urażony brakiem szacunku ze strony 19-letniego rezerwowego bramkarza. Wściekły zawodnik najpierw doskoczył do młodszego kolegi, a potem samowolnie opuścił trening.
Takie rzeczy się zdarzają. Chipciu miał wtedy pretensje do Hindricha nie o to, że ten przypadkiem trafił go piłką, ale z powodu żartu, jaki do niego Hindrich skierował. Potem w szatni się pogodzili
— wyjaśnia Razvan Nicolae z portalu "Fanatik".
Poważne konsekwencje skandalu
Incydent miał daleko idące skutki dla CFR Cluj. Alexandru Chipciu został odsunięty od drużyny i nie zagrał w kluczowych meczach z Young Boys Berno w eliminacjach Ligi Mistrzów, które rumuński klub przegrał. Trener Marius Sumudica rozważał nawet wyrzucenie doświadczonego zawodnika z klubu.
Kolejne kontrowersje młodego bramkarza
To nie był jedyny skandal z udziałem Hindricha. Bramkarz wywołał również zamieszanie wywiadem dla węgierskich mediów, w którym krytykował sytuację w rumuńskim klubie:
- Narzekał na chłodną atmosferę i ogromną presję w CFR
- Skarżył się na traktowanie przez kolegów po każdym błędzie
- Przyznał, że woli grać na Węgrzech niż w Rumunii
- Wyraził fascynację węgierskim futbolem
Kariera pod skrzydłami Dana Petrescu
Sytuacja Hindricha zmieniła się, gdy zespół przejął Dan Petrescu, były trener Wisły Kraków. To właśnie legenda rumuńskiej piłki odważnie postawiła na 19-latka w 2021 roku.
Po wypożyczeniu na Węgrzech do Kisvardy, bramkarz wrócił do CFR, ale przez długi czas nie grał regularnie. Dopiero powrót Petrescu w kwietniu ubiegłego roku i debiut w listopadzie 2024 przywróciły mu miejsce między słupkami.
Występy z kontuzjami
W tym sezonie Hindrich pokazał determinację, grając nawet z poważnymi urazami. Podczas meczu z Farulem Konstancja doznał złamania nosa w starciu z Ioantu Cojocaru. Obaj zawodnicy byli cali we krwi i musieli opuścić boisko.
Po krótkiej przerwie bramkarz wrócił do gry w ochronnej masce, co pokazuje jego zaangażowanie i odporność na ból.
Ocena rumuńskich ekspertów
Mimo kontrowersji, rumuńscy dziennikarze pozytywnie oceniają umiejętności nowego nabytek Legii:
Otto Hindrich to rzadkie połączenie naturalnego talentu i wielkiego poświęcenia. Wyróżnia go nie tylko refleks i pewność siebie
— chwali Andrei Craitoiu z portalu GSP.
Wyzwanie dla Legii
Hindrich podpisał kontrakt na 4,5 roku, co ma zapewnić Legii stabilność na pozycji bramkarza. Jego głównym zadaniem będzie konkurowanie z Tobiaszem lub zastąpienie go w przypadku odejścia polskiego golkipera.
CFR Cluj zajmuje obecnie dopiero 11. miejsce w lidze rumuńskiej, co częściowo wynika z problemów finansowych klubu. Dla Hindricha transfer do Legii to szansa na grę w stabilniejszym środowisku i rozwój kariery poza kontrowersjami, które naznączyły jego dotychczasową drogę.






