Legenda skoków narciarskich Simon Ammann ostro skrytykował najnowsze zmiany w formacie olimpijskim, które zostaną wprowadzone podczas zbliżających się zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Czterokrotny mistrz olimpijski wyraził swoje niezadowolenie z decyzji o zastąpieniu tradycyjnego konkursu drużynowego nowym formatem "super-team".
Kontrowersyjna decyzja MKOl-u
"Ostro krytykuję tę decyzję. Uważam to za niezwykle szkodliwe" – powiedział Ammann w wywiadzie dla szwajcarskiego dziennika Blick. Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) wprowadził tę zmianę na wniosek Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS).
Najważniejszą różnicą w nowym formacie jest zmniejszenie liczby zawodników w drużynie narodowej z czterech do dwóch. Ta modyfikacja ma daleko idące konsekwencje dla wszystkich uczestniczących krajów, w tym dla Szwajcarii.
Uzasadnienie MKOl-u budzi wątpliwości
Komitet Olimpijski argumentuje, że zmiana ma na celu wsparcie mniejszych narodów narciarskich, które rzadziej dysponują czterema skoczkami na poziomie Pucharu Świata. Jednak 44-letni Ammann nie jest przekonany do tej logiki.
"To nic nie daje, ponieważ nie zmienia konkursu w sposób trwały. Oczywiście, niespodzianka zawsze może się zdarzyć. Ale na końcu silne narty i tak będą z przodu" – wyjaśnił czterokrotny mistrz olimpijski.
Negatywny wpływ na szwajcarską drużynę
Dla szwajcarskich mężczyzn nowy format oznacza dodatkowe wyzwania. Zamiast czterech miejsc startowych na igrzyskach olimpijskich, będą mieli do dyspozycji tylko trzy.
"To dodatkowo zaostrzą konkurencję, co szkodzi duchowi zespołowemu" – dodał Ammann jako kolejny punkt krytyki. Veteran skoków narciarskich podkreślił, że:
- Format czteroosobowy lepiej oddaje ducha zespołowego
- Zmniejszenie drużyny nie przynosi rzeczywistych korzyści
- Silniejsze narty nadal będą dominować w konkurencji
- Reforma powinna zostać natychmiast cofnięta
Doświadczenie ośmiu olimpiad
Simon Ammann, który zadebiutował w Pucharze Świata w 1997 roku, może wystąpić we Włoszech w swoich ósmych zimowych igrzyskach olimpijskich – co byłoby niezwykłym osiągnięciem w karierze sportowej.
Aby zakwalifikować się do reprezentacji, szwajcarski skoczek musi spełnić określone kryteria w Pucharze Świata:
- Osiągnąć miejsce w pierwszej piętnastce przynajmniej raz
- Lub dwukrotnie znaleźć się w pierwszej dwudziestce piątce
Pierwszą okazję do wypełnienia tych warunków będzie miał już w najbliższy weekend podczas inauguracji sezonu Pucharu Świata w Lillehammer.
Przyszłość reformy pod znakiem zapytania
Krytyka ze strony tak doświadczonego zawodnika jak Ammann może wpłynąć na dalsze dyskusje dotyczące formatu olimpijskiego. Jego głos ma szczególną wagę ze względu na:
- Cztery złote medale olimpijskie w dorobku
- Ponad 25 lat doświadczenia w międzynarodowych zawodach
- Unikalne spojrzenie na ewolucję skoków narciarskich
Pozostaje pytanie, czy organizatorzy przyszłych igrzysk olimpijskich wezmą pod uwagę głosy krytyki i rozważą powrót do tradycyjnego formatu drużynowego. Jak podkreśla Ammann: "To musi zostać natychmiast zmienione. Nie widzę żadnych korzyści" z obecnej reformy.






