Radomiak Radom sprawił niespodziankę w pierwszej połowie meczu z liderem tabeli Górnikiem Zabrze, wygrywając 1:0 po bramce Capita Capemby w 4. minucie spotkania. Gospodarze pokazali determinację po dotkliwej porażce z Lechem Poznań w poprzedniej kolejce.
Szybki gol dał przewagę gospodarzom
Już w czwartej minucie spotkania radomianie objęli prowadzenie dzięki skutecznej akcji. Rafał Wolski posłał znakomite prostopadłe podanie do Capita Capemby, który pewnie umieścił piłkę w siatce. To była odpowiedź na bardzo szybką próbę gości – już po 17 sekundach gry Ousmane Sow oddał celny strzał, ale Filip Majchrowicz spokojnie wyłapał piłkę.
Górnik bez kluczowych zawodników
Lider tabeli przystąpił do meczu osłabiony kontuzjami dwóch istotnych piłkarzy środka pola. Jak poinformował klub w mediach społecznościowych:
"Nieobecność Jarosław Kubickiego oraz Lukasa Ambrosa wynika z odniesionych urazów"
Obaj zawodnicy rozegrali po 15 spotkań w tym sezonie i stanowią o sile drużyny Michala Gasparika. Kubickiego zabrakło już w poprzednim meczu z Wisłą Płock, który Górnik zremisował 1:1.
Przebieg pierwszej połowy
Po objęciu prowadzenia Radomiak kontrolował tempo gry i miał wyraźną przewagę w posiadaniu piłki. Kluczowe momenty pierwszej połowy:
- 4. minuta – Gol Capita Capemby po podaniu Rafała Wolskiego
- 12. minuta – Żółta kartka dla Elvesa Baldé za próbę wymuszenia rzutu karnego
- 21. minuta – Celny strzał Zié Ouattary zza pola karnego wyłapał Marcel Łubik
- 25. minuta – Rafał Wolski wywalczył korner dla gospodarzy
Sytuacja w tabeli
Przed tym spotkaniem Górnik Zabrze prowadził w tabeli z dorobkiem 30 punktów po 16 meczach (9 zwycięstw, 3 remisy, 4 porażki). Radomiak Radom zajmował 8. pozycję z 22 punktami, tracąc do lidera osiem oczek.
Gospodarze desperacko potrzebowali punktów po bolesnej porażce 1:4 z Lechem Poznań w poprzedniej kolejce. Drużyna Goncalo Feio pokazała w pierwszej połowie, że nie zamierza łatwo oddać punktów nawet tak mocnemu rywalowi jak aktualny lider rozgrywek.
Druga połowa zapowiada się niezwykle emocjonująco – Górnik będzie musiał otworzyć się w poszukiwaniu bramki wyrównującej, co może stworzyć przestrzenie dla kontrataków gospodarzy. W ostatnich starciach tych drużyn nie brakowało bramek, więc kibice mogą spodziewać się widowiskowego zakończenia spotkania.






