Słoweński skoczek Domen Prevc odniósł spektakularne zwycięstwo w sobotnim konkursie indywidualnym Pucharu Świata w skokach narciarskich na skoczni Okurayama w Sapporo. Po dramatycznych zmaganiach na japońskiej arenie dwóch reprezentantów Polski zakwalifikowało się do serii finałowej, choć wyniki Biało-Czerwonych pozostawiają wiele do życzenia.
Prevc dominuje po słabszym początku
Po pierwszej serii prowadził Austriak Jan Hörl, który poszybował na odległość 136 metrów, wyprzedzając o 1,3 punktu właśnie Prevca (132 m). Trzeci był Stephan Embacher (134,5 m), a czwarty Japończyk Naoki Nakamura (134 m). Sytuacja dramatycznie zmieniła się w serii finałowej, gdzie Słoweniec zaprezentował fenomenalną formę.
Prevc w drugiej serii oddał skok na odległość 141 metrów, co pozwoliło mu na pewne zwycięstwo z przewagą ponad 20 punktów nad rywalami. To był zdecydowanie najlepszy skok całego dnia, który zapewnił mu pierwsze miejsce na podium.
Japończycy zaskakują na własnej skoczni
Wielkim zaskoczeniem dnia był występ gospodarzy. Naoki Nakamura zajął drugie miejsce, ustanawiając życiowy rekord, podczas gdy na trzecim stopniu podium stanął Ren Nikaidō. To historyczny sukces dla japońskich skoków narciarskich, które pokazały się z bardzo dobrej strony przed własną publicznością.
Rozczarowaniem był natomiast słaby występ Ryōyū Kobayashiego, który mimo statusu faworyta uplasował się dopiero na dziesiątej pozycji po skoku na 126,5 metra w pierwszej serii.
Polacy z mieszanymi rezultatami
Reprezentacja Polski zaprezentowała się w Sapporo w bardzo różnych nastrojach. Do serii finałowej awansowało jedynie dwóch zawodników:
- Dawid Kubacki - 29. miejsce (125,5 m w pierwszej serii)
- Maciej Kot - 30. miejsce (124 m w pierwszej serii)
Największym rozczarowaniem był występ Kacpra Tomasiaka, który po obiecujących treningach, gdzie zajmował dziewiąte miejsce, w konkursie uzyskał jedynie 119,5 metra i zakończył zawody na 33. pozycji. To pierwszy od dłuższego czasu przypadek, gdy 18-letni talent nie awansował do serii finałowej.
Jeszcze słabiej spisał się Aleksander Zniszczoł, który zajął 44. miejsce po skoku na odległość 117 metrów.
Warunki atmosferyczne wpływają na wyniki
Sobotni konkurs odbywał się w zmiennych warunkach wiatrowych, co znacząco wpłynęło na wyniki zawodników. Sędziowie wielokrotnie musieli dostosowywać wysokość belki startowej, a różnica między najwyższą a najniższą pozycją wynosiła aż 11 stopni.
Te trudne warunki szczególnie wpłynęły na występy polskich skoczków, którzy w treningach prezentowali się znacznie lepiej. Tomasiak w drugim treningu zajmował dziewiąte miejsce, co dawało nadzieję na dobry wynik w konkursie.
Walka o miejsca olimpijskie trwa
W tle sportowej rywalizacji toczy się również wewnętrzna walka w polskiej kadrze o miejsca na nadchodzące igrzyska olimpijskie. Pewniakami są Kamil Stoch (który nie pojechał do Sapporo) oraz Kacper Tomasiak. O trzecie miejsce walczą obecnie Maciej Kot, Dawid Kubacki oraz Paweł Wąsek.
Sobotnie wyniki mogą mieć wpływ na ostateczne decyzje trenera Macieja Maciusiaka dotyczące składu olimpijskiego. Kubacki i Kot, awansując do finału, pokazali, że wciąż są w grze o miejsce w reprezentacji.
Klasyfikacja końcowa
| Miejsce | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Domen Prevc | Słowenia | 141 m (seria finałowa) |
| 2. | Naoki Nakamura | Japonia | - |
| 3. | Ren Nikaidō | Japonia | - |
| 29. | Dawid Kubacki | Polska | 125,5 m |
| 30. | Maciej Kot | Polska | 124 m |
Następne zawody Pucharu Świata odbędą się w niedzielę, również w Sapporo. Polscy skoczkowie będą mieli kolejną szansę na rehabilitację i walkę o lepsze miejsca w klasyfikacji generalnej.






