Reprezentacja Polski kobiet w piłce ręcznej odniosła niezwykle ważne zwycięstwo w fazie zasadniczej mistrzostw świata, pokonując Argentynę 28:25 po dramatycznym spotkaniu pełnym zwrotów akcji. Biało-Czerwone przez większość meczu musiały gonić wynik, ale w końcówce pokazały charakter i wywalczyły cenne punkty.
Trudny początek i pościg za wynikiem
Od pierwszych minut czwartkowego spotkania oba zespoły prezentowały bardzo ofensywną grę. Po zaledwie dziesięciu minutach kibice zobaczyli aż 15 bramek – dziewięć po stronie Argentynek i sześć u Polek. W ekipie z Ameryki Południowej skutecznością błyszczały Elke Karsten i Giuliana Gavilan.
Polki długo nie mogły znaleźć odpowiedzi na grę rywalek. Choć wielokrotnie zbliżały się w wyniku, doprowadzenie do remisu w pierwszej połowie okazało się niemożliwe. Szczególnie bolesna była bramka zdobyta przez golkiperkę Argentyny, która wykorzystała pustą bramkę Polek.
Kluczowa rola Adrianny Płaczek
W polskiej bramce fenomenalny występ zaliczyła Adrianna Płaczek, która swoimi interwencjami wielokrotnie ratowała drużynę przed większą stratą. To właśnie jej obrony w końcówce pierwszej połowy pozwoliły Biało-Czerwonym zejść do szatni z minimalną, jednobramkową stratą po trafieniach Pauliny Uścinowicz i Nikoli Głębockiej.
Zwrot w drugiej połowie
Sześć minut po zmianie stron Polkom udało się w końcu doprowadzić do wyrównania – na 16:16 trafiła Daria Michalik. W 41. minucie spotkania drużyna Arne Senstada po raz pierwszy w całym meczu objęła prowadzenie dzięki celnej akcji Głębockiej (19:18).
Z każdą kolejną minutą przewaga Biało-Czerwonych systematycznie rosła. Niespełna kwadrans przed końcem Argentynki przegrywały już 19:22, ale nie zamierzały składać broni i szybko doprowadziły do remisu 23:23.
Dramatyczna końcówka
Ostatnie minuty meczu to prawdziwy thriller. Kluczowe okazały się trafienia Michalak i Kochaniak oraz świetna postawa bramkarek – Pauliny Wdowiak, która obroniła rzut karny, oraz ponownie Płaczek z kolejnymi spektakularnymi interwencjami.
Ostatecznie polska drużyna nie pozwoliła sobie wydrzeć zwycięstwa i po zaciętej batalii wygrała 28:25, odnosząc siódme z rzędu zwycięstwo nad Argentynkami.
Sytuacja w tabeli grupy
Po czwartkowym triumfie Polki zajmują trzecie miejsce w grupie III za Francuzkami i Holenderkami. W bilansie mają dwa zwycięstwa i jedną porażkę, co daje im cztery punkty.
Najbliższe wyzwania czekające na reprezentację Polski:
- Sobota: mecz z Holandią o godzinie 20:30
- Poniedziałek: spotkanie z Austrią o godzinie 18:00
Droga do ćwierćfinału
Do ćwierćfinału mistrzostw świata awansują dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Finał i mecz o trzecie miejsce zaplanowano na 14 grudnia. Polki po udanym starcie w fazie zasadniczej mają realne szanse na walkę o awans do najlepszej ósemki turnieju.
Reprezentacja Polski przystąpiła do mistrzostw świata po mieszanej fazie wstępnej – przekonująco pokonała Chiny 36:20, wygrała z Tunezją 29:26, ale poniosła wysoką porażkę z broniącą tytułu Francją 28:42. Teraz przed drużyną Arne Senstada kluczowe mecze, które zadecydują o dalszych losach w turnieju.






