Reprezentacja Polski w piłce nożnej sześcioosobowej (socca) po raz pierwszy w historii sięgnęła po złoty medal mistrzostw świata. W dramatycznym finale rozegranym w Cancun Biało-Czerwoni pokonali gospodarzy turnieju - Meksyk 3:1, choć do przerwy przegrywali 0:1.
Trudny początek i spektakularna pogoń
Podopieczni trenera Klaudiusza Hirscha rozpoczęli finałowe starcie bardzo aktywnie. Już w pierwszej minucie Bartłomiej Dębicki próbował zaskoczyć bramkarza Meksyku uderzeniem z ostrego kąta, ale golkiper był czujny. Polacy kontrolowali przebieg gry przez większą część pierwszej połowy, jednak to rywale zadali decydujący cios tuż przed przerwą.
W 17. minucie Meksykanie wykorzystali długie podanie i po zwrotnym zagraniu Mercado pokonał polskiego bramkarza Krystiana Staneckiego, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 1:0.
Jaszczak bohaterem drugiej połowy
Po zmianie stron Polska długo szukała sposobu na przełamanie defensywy rywali. Przełom nastąpił w 33. minucie, kiedy sprawy w swoje ręce wziął Norbert Jaszczak - zdobywca Złotej Piłki w tej odmianie futbolu.
Kapitan reprezentacji Polski najpierw doprowadził do wyrównania potężnym strzałem z dystansu, a zaledwie półtorej minuty później wyprowadził Biało-Czerwonych na prowadzenie, umieszczając piłkę między nogami meksykańskiego bramkarza.
"Podtrzymuję swoją deklarację. Wszystko idzie w tym kierunku, żebyśmy wrócili ze złotymi medalami" - zapowiadał przed turniejem Norbert Jaszczak.
Pewne zwycięstwo i historyczny sukces
Trzecią bramkę dla Polski w 38. minucie zdobył Dawid Linca, który zdecydował się na samotny rajd i piekielnie mocnym strzałem pod poprzeczkę przypieczętował zwycięstwo Biało-Czerwonych.
Meksykanie w końcówce spotkania nie zdołali wykorzystać przewagi liczebnej po wykluczeniu Krzysztofa Elsnera, który w pierwszej minucie doliczonego czasu gry otrzymał żółtą kartkę i zgodnie z regulaminem musiał opuścić boisko na dwie minuty.
Droga do finału
Reprezentacja Polski dotarła do finału z kompletem zwycięstw. W fazie grupowej Biało-Czerwoni pokonali kolejno:
- Łotwę
- Argentynę
- Paragwaj
W fazie pucharowej polska drużyna wyeliminowała Oman (2:1) - obrońców tytułu, następnie Czechy (4:2) w ćwierćfinale oraz Holandię (2:1) w półfinale po emocjonującym meczu.
Kontrowersje po ceremonii
Podczas ceremonii zakończenia turnieju doszło do kontrowersji związanych z przyznaniem nagród indywidualnych. Tytuł MVP turnieju otrzymał Aguirre z Meksyku, mimo że w finale praktycznie nie istniał na boisku.
Mateusz Borek, komentujący spotkanie, nie krył oburzenia tą decyzją, wskazując na Norberta Jaszczaka jako naturalnego kandydata do tej nagrody. Polski zawodnik strzelił równie dużo goli co Meksykanin (siedem), a przede wszystkim odmienił losy finału swoimi trafieniami.
To trzeci medal mistrzostw świata dla polskiej reprezentacji w socca. Wcześniej Biało-Czerwoni dwukrotnie przegrywali finały - z Niemcami w 2018 roku (0:1) oraz z Rosją rok później (2:3). W 2022 roku sięgnęli po brązowy medal, pokonując Niemców 3:1.
Historyczne złoto w Cancun to spełnienie marzeń polskich zawodników i trenera, którzy nie ukrywali przed turniejem, że celem jest najwyższe miejsce na podium.






