Fińska Ruka po raz kolejny sprawia kłopoty organizatorom zawodów skoków narciarskich. Po piątkowych odwołaniach treningów i kwalifikacji z powodu silnego wiatru, sobota przynosi nowe wyzwania dla polskich skoczków i całej stawki Pucharu Świata.
Piątkowe problemy z pogodą
Wczorajsze zmagania w Ruce zostały praktycznie całkowicie odwołane. Po zaledwie 25 skokach w pierwszym treningu nastąpiła ponad godzinna przerwa, a następnie organizatorzy podjęli decyzję o całkowitym odwołaniu pozostałych sesji. Drugi trening oraz kwalifikacje nie doszły do skutku z powodu wiatru osiągającego prędkość 5-6 m/s z porywami do 12-13 m/s.
Z polskich skoczków jedynie Aleksander Zniszczoł zdążył oddać skok treningowy, lądując na 122. metrze. Warunki były na tyle trudne, że zawodnik miał odjęte aż 10,2 punktu za wiatr.
Sobotni harmonogram
Organizatorzy przygotowali nowy plan na sobotę, 29 listopada:
- 12:00 - jedna seria treningowa
- 13:20 - kwalifikacje
- 15:05 - konkurs indywidualny
Jednak prognoza pogody na sobotę nie napawa optymizmem. Termometry mają wskazywać 2-3 stopnie Celsjusza, a wiatr nadal będzie problemem - jego prędkość ma osiągać 6-8 m/s, w porywach nawet do 16 m/s. Dodatkowo od godziny 13:00 przewidywany jest deszcz.
Polska reprezentacja gotowa do walki
W fińskiej Ruce Polskę reprezentuje sześciu zawodników:
- Kamil Stoch
- Kacper Tomasiak
- Piotr Żyła
- Dawid Kubacki
- Paweł Wąsek
- Aleksander Zniszczoł
Szczególne nadzieje pokładane są w 18-letnim Kacperze Tomasiaku, który może po raz pierwszy w karierze uplasować się w czołowej dziesiątce zawodów Pucharu Świata. Również Kamil Stoch będzie dążył do powrotu do ścisłej czołówki.
Tradycyjne problemy w Ruce
Kaprysy aury w Ruce to niemal tradycja tego obiektu. Od lat stanowią one jedno z najpoważniejszych wyzwań dla organizatorów zawodów skoków narciarskich. Podobne problemy dotknęły również zawodników kombinacji norweskiej - ich sobotnia seria konkursowa została odwołana po kilku skokach.
W tej sytuacji bardzo trudno cokolwiek zaplanować. Po piątkowych turbulencjach organizatorzy i tak już mają duży ból głowy z harmonogramem, a kolejne opóźnienia storpedowałyby rywalizację.
Co dalej?
Organizatorzy stoją przed trudnym zadaniem przeprowadzenia zaległych zawodów przy tak niesprzyjających warunkach. Niedziela również zapowiada się pod znakiem walki z aurą, co może wpłynąć na cały harmonogram weekendowych zmagań w Ruce.
Kibice skoków narciarskich muszą uzbroić się w cierpliwość i czekać na oficjalne komunikaty dotyczące ewentualnych zmian w programie zawodów. Jedno jest pewne - jeśli zawody się odbędą, polscy skoczkowie będą gotowi do walki o jak najlepsze rezultaty na tym wymagającym fińskim obiekcie.






