Reprezentacja Polski w piłce nożnej sześcioosobowej po raz pierwszy w historii sięgnęła po tytuł mistrzów świata. W dramatycznym finale rozgrywanym w meksykańskim Cancun Biało-Czerwoni pokonali gospodarzy 3:1, choć do przerwy przegrywali 0:1.
Trudny początek i spektakularny zwrot
Finałowe starcie rozpoczęło się dla Polaków niefortunnie. W 19. minucie pierwszej połowy Jose Guadalupe Gomez wyprowadził Meksyk na prowadzenie, wykorzystując moment nieuwagi w polskiej obronie. Gospodarze, wspierani przez własną publiczność, kontrolowali przebieg gry i wydawali się być blisko historycznego sukcesu.
Jednak druga połowa przyniosła kompletną zmianę scenariusza. Norbert Jaszczak, zdobywca Złotej Piłki w tej odmianie futbolu, wziął sprawy w swoje ręce i w zaledwie półtorej minuty odmienił losy spotkania.
Bohater finału
W 32. minucie Jaszczak popisał się kapitalnym uderzeniem z dystansu, doprowadzając do wyrównania. Dwie minuty później ten sam zawodnik ponownie trafił do siatki, tym razem umieszczając piłkę między nogami meksykańskiego bramkarza i wyprowadzając Polskę na prowadzenie 2:1.
Wynik na 3:1 w 38. minucie ustalił Dawid Linca, który piekielnie mocnym strzałem pod poprzeczkę przypieczętował polskie zwycięstwo. Od tego momentu Biało-Czerwoni umiejętnie kontrolowali przebieg gry, nie dopuszczając rywali do groźnych sytuacji.
Droga do finału
Polacy dotarli do decydującej rozgrywki z kompletem zwycięstw w fazie grupowej. W drodze po tytuł pokonali kolejno:
- Oman 2:1 w 1/8 finału (obrońca tytułu)
- Czechy 4:2 w ćwierćfinale
- Holandię 2:1 w półfinale (gol w samej końcówce)
Historia polskich występów
To pierwszy złoty medal reprezentacji Polski w mistrzostwach świata w piłce nożnej sześcioosobowej. Wcześniej Biało-Czerwoni dwukrotnie stawali na podium:
- 2018 rok - srebrny medal (porażka z Niemcami 0:1)
- 2019 rok - srebrny medal (porażka z Rosją 2:3)
- 2022 rok - brązowy medal (zwycięstwo nad Niemcami 3:1)
Kontrowersje po finale
Mimo spektakularnego występu Norberta Jaszczaka w finale, tytuł MVP turnieju otrzymał reprezentant Meksyku - Aguirre. Decyzja ta wywołała oburzenie polskich komentatorów.
"Kompromitacja organizatorów" - grzmiał komentujący spotkanie Mateusz Borek na antenie TVP Sport.
Jaszczak strzelił w turnieju siedem goli, tyle samo co nagrodzony Meksykanin, ale to właśnie polski zawodnik odmienił losy finału swoimi trafieniami w kluczowych momentach.
Znaczenie sukcesu
Historyczne zwycięstwo w Cancun to efekt długoletniej pracy sztabu szkoleniowego pod wodzą Klaudiusza Hirscha. Przed turniejem zawodnicy nie ukrywali, że celem jest złoto, a Jaszczak już po poprzednim mundialu zapowiadał walkę o najwyższe trofeum.
Sukces reprezentacji Polski w piłce nożnej sześcioosobowej to dowód na rosnący poziom tej dyscypliny w naszym kraju i zwieńczenie wieloletniej pracy całego środowiska socca.






