We wtorkowy wieczór na Stadionie im. Floriana Krygiera w Szczecinie dojdzie do jednego z najciekawszych pojedynków 1/8 finału STS Pucharu Polski. Pogoń Szczecin podejmie Widzew Łódź w meczu, który może zadecydować o dalszych losach obu drużyn w tym sezonie.
Ostatnia szansa na sukces w tym sezonie
Oba zespoły przystępują do tego spotkania z podobnymi motywacjami. Pogoń Szczecin i Widzew Łódź na początku sezonu miały znacznie większe ambicje ligowe, sięgające nawet walki o najwyższe cele w Ekstraklasie. Po nieudanej pierwszej części rozgrywek, Puchar Polski stał się dla nich główną drogą do zakwalifikowania się do europejskich pucharów.
Portowcy do tej fazy rozgrywek dotarli w stosunkowo komfortowy sposób. W 1/32 finału otrzymali walkower po wylosowaniu Kotwicy Kołobrzeg, natomiast w 1/16 finału pokonali po dogrywce Legię Warszawa 2:1, co było jednym z największych zaskoczeń tej rundy.
Łodzianie musieli włożyć więcej wysiłku w dotarcie do obecnej fazy. W 1/32 finału zmierzyli się z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza, wygrywając dopiero po konkursie rzutów karnych. W kolejnej rundzie czekał ich pojedynek z Zagłębiem Lubin, gdzie o awansie zadecydowała bramka Bartłomieja Pawłowskiego w 112. minucie dogrywki.
Wyjątkowy charakter spotkania
Wtorkowe starcie będzie miało szczególny wymiar personalny. Po stronie gości pojawi się Dariusz Adamczuk, wicemistrz olimpijski z Barcelony 1992, który po raz pierwszy w karierze zagra przeciwko Pogoni Szczecin - klubowi, z którym był związany przez niemal 40 lat.
Adamczuk, urodzony w Szczecinie wychowanek Pogoni, po zakończeniu kariery piłkarskiej poświęcił się odbudowie swojego macierzystego klubu. W 2006 roku wraz z Grzegorzem Matlakiem założył Pogoń Szczecin Nowa, ratując klub przed upadkiem. Przez kolejne lata pełnił różne funkcje, a w latach 2018-2025 był dyrektorem sportowym Portowców.
"Przez 7,5 roku wydałem 2,3 miliona euro na transfery, a zarobiłem 26 milionów" - podsumowywał swoją pracę w Pogoni Adamczuk.
Exodus z Szczecina do Łodzi
Adamczuk to nie jedyna osoba, która w ostatnim czasie przeniosła się z Pogoni do Widzewa. W ciągu niespełna pół roku do łódzkiego klubu trafiło:
- Trzech działaczy - Krzysztof Ufland (dyrektor ds. PR), Dariusz Adamczuk (pełnomocnik zarządu ds. sportu), Sławomir Rafałowicz
- Dwóch piłkarzy - Mariusz Fornalczyk (za 1,5 mln euro z Korony Kielce) i Antoni Klukowski
- Trener - asystent Tomasz Krzywonos
Ta migracja kadr jest efektem strategii nowego właściciela Widzewa, Roberta Dobrzyckiego, który postanowił budować nowy projekt w oparciu o doświadczonych ludzi ze szczecińskiego środowiska.
Aktualna sytuacja zespołów
Mecz zostanie rozegrany o godzinie 20:30 pod okiem sędziego Patryka Gryckiewicza. Oba zespoły podchodzą do spotkania z pełną determinacją, zdając sobie sprawę, że Puchar Polski może być ich jedyną szansą na sukces w tym sezonie.
Widzew Łódź na powrót do europejskich pucharów czeka już ponad ćwierć wieku, podczas gdy Pogoń Szczecin po przejęciu przez Alexa Haditaghiego również szuka sposobu na osiągnięcie wymiernych rezultatów.
Zwycięzca wtorkowego pojedynku awansuje do ćwierćfinału Pucharu Polski i będzie o krok bliżej realizacji swoich pucharowych marzeń. Dla przegranych może to oznaczać przedwczesny koniec sezonu jeśli chodzi o walkę o trofea.






