W bezpośrednim starciu zespołów walczących o utrzymanie w Serie A, Parma pokonała Pisę 1-0 na Arena Garibaldi, dzięki bramce z rzutu karnego zdobytej przez Adriana Benedyczaka. To kolejna porażka gospodarzy na własnym stadionie, która pogarsza ich sytuację w tabeli.
Kluczowy rzut karny decyduje o wyniku
Jedyna bramka meczu padła w pierwszej połowie po kontrowersyjnej sytuacji. Sędzia początkowo nie dostrzegł zagrania ręką Caracciolo w polu karnym Pisy, ale po analizie VAR zdecydował się na on field review. Po obejrzeniu powtórki wskazał na jedenasty metr, a Benedyczak pewnie wykorzystał rzut karny, dając Parmie prowadzenie.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-1, przy niewielkiej liczbie sytuacji bramkowych. Gospodarze nie potrafili zagrozić bramce rywali, kontynuując swoje problemy z grą ofensywną na własnym stadionie.
Problemy Pisy w ataku
Pisa nadal ma ogromne trudności ze strzelaniem goli na własnym stadionie. Do tej pory w tym sezonie nerazzurri zdobyli tylko jedną bramkę w meczach domowych - autorstwa Idrissa Touré przeciwko Cremonese, która zapewniła im pierwsze zwycięstwo w Serie A od 34 lat.
Trener Alberto Gilardino pokładał duże nadzieje w M'Bala Nzoli, najlepszym strzelcu drużyny. Angolański napastnik o imponujących gabarytach (185 cm, 91 kg) miał być kluczem do przełamania ofensywnych problemów zespołu. Niestety, mimo wsparcia Tramoniego i aktywności Touré oraz Angoriego na flankach, Pisa nie zdołała przebić się przez defensywę Parmy.
Zmiany w drugiej połowie
W przerwie Gilardino wprowadził zmiany, wpuszczając na boisko Akinsanmiro i Lerisa w miejsce Angoriego i Marina. Jednak te korekty nie przyniosły oczekiwanej poprawy w grze ofensywnej gospodarzy.
Parma skuteczna w kluczowym momencie
Zespół prowadzony przez Carlosa Cuestę pokazał pragmatyczne podejście do meczu. Choć nie stworzyli wielu okazji, potrafili wykorzystać kluczowy moment w postaci rzutu karnego. Mateo Pellegrino, argentyński napastnik o wzroście 192 cm i wadze 90 kg, tym razem nie wpisał się na listę strzelców, ale Benedyczak świetnie go zastąpił.
Trener Cuesta przed meczem podkreślał bogactwo ofensywnych opcji swojego zespołu:
"W rzeczywistości mamy wielu dobrych napastników - Benedyczaka, Djurica, Cutrone, Almqvista. Oristanio również uważamy za napastnika. Jesteśmy świadomi siły naszej drużyny."
Znaczenie wyniku dla tabeli
Zwycięstwo pozwala Parmie oddalić się od strefy spadkowej, podczas gdy Pisa pozostaje w trudnej sytuacji. W dolnej części tabeli Serie A panuje ogromna wyrównanie - każdy fałszywy krok może kosztować drogo, co pokazały również ostatnie wyniki innych zespołów walczących o utrzymanie.
Dla Pisy szczególnie bolesne jest to, że po raz kolejny nie zdołali wykorzystać atutu własnego stadionu. Arena Garibaldi była wypełniona niemal do ostatniego miejsca, ale wsparcie kibiców nie przełożyło się na punkty.
Wyzwania przed obiema drużynami
Obie ekipy przystępowały do tego meczu po porażkach - Pisa przerwała serię sześciu meczów bez porażki, przegrywając z Interem, podczas gdy Parma została powstrzymana w domowym meczu z Udinese.
Dla Pisy dodatkowym problemem będzie zbliżająca się Puchar Afryki, podczas którego zespół straci kluczowych graczy - Nzolę i Akinsanmiro. To oznacza, że nerazzurri muszą jak najszybciej poprawić swoją sytuację, zanim zostanie osłabiona kadra.
Parma natomiast może budować na tym zwycięstwie, szukając stabilności i regularności w zdobywaniu punktów. Benedyczak już wcześniej pokazywał swoją skuteczność, zdobywając dwie dublety przeciwko Torino i Veronie, które przyniosły zespołowi zwycięstwa.






