Legia Warszawa znalazła następcę Edwarda Iordanescu. Według najnowszych informacji, nowym szkoleniowcem stołecznego klubu zostanie Marek Papszun, dotychczasowy trener Rakowa Częstochowa. 51-letni szkoleniowiec ma rozpocząć pracę przy Łazienkowskiej już w poniedziałek, a swój debiut w nowych barwach zaliczy w czwartkowym meczu Ligi Konferencji przeciwko Sparcie Praga.
Koniec tymczasowego prowadzenia Astiza
Warszawski klub pozostawał bez stałego trenera od 31 października, kiedy z funkcji został zwolniony Edward Iordanescu. Przez ostatnie tygodnie drużynę prowadził tymczasowo Inaki Astiz, który poprowadził Legię w trzech spotkaniach - remisie z Widzewem Łódź (1:1), porażkach z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (1:2) oraz NK Celje (1:2). Hiszpan ma jeszcze poprowadzić zespół w sobotnim meczu z Lechią Gdańsk, który będzie jego ostatnim występem w roli głównego trenera.
Klauzula w kontrakcie umożliwiła transfer
Kluczową rolę w całej operacji odegrała specjalna klauzula w kontrakcie Papszuna z Rakowem Częstochowa, która pozwalała mu na zmianę pracodawcy w przypadku otrzymania satysfakcjonującej oferty. Legia już w zeszłym tygodniu poinformowała częstochowski klub o prowadzonych rozmowach z trenerem.
Ostatnie dni były jednak pełne niepewności prawnych. Klauzula stała się przedmiotem sporów między prawnikami, ponieważ nie było jasne, czy obejmuje ona również oferty z klubów Ekstraklasy. Ta niepewność spowodowała opóźnienie całej operacji o tydzień - Papszun był gotowy objąć Legię już w miniony poniedziałek.
Papszun z pięcioma współpracownikami
Nowy szkoleniowiec ma trafić do Legii wraz z pięcioma współpracownikami. Część z nich dołączy do niego z Rakowa Częstochowa. Zatrudnienie Papszuna jest możliwe dzięki zmianie przepisów, która weszła w życie 1 lipca tego roku.
"Trener może w trakcie jednej rundy rozgrywkowej świadczyć usługi trenerskie lub związane z nimi maksymalnie w dwóch klubach występujących w tej samej klasie rozgrywkowej"
- stanowi aktualna konwencja trenerska PZPN.
Druga próba współpracy
To nie pierwszy raz, gdy Papszun znalazł się w kręgu zainteresowań Legii. W listopadzie 2021 roku, podczas głębokiego kryzysu klubu, prezes Dariusz Mioduski publicznie zapowiedział chęć zatrudnienia szkoleniowca.
"Uważam, że Marek Papszun przy odpowiednich warunkach do pracy, które w Legii są, jest obecnie najlepszym kandydatem, by rozwinąć nasz zespół w najbliższych latach"
- deklarował wówczas Mioduski. Mimo porozumienia z trenerem, ostatecznie zdecydowano się na zatrudnienie Kostasa Runjaicia. Decyzję tę podjął ówczesny dyrektor sportowy Jacek Zieliński.
Wyzwanie przed nowym szkoleniowcem
Papszun obejmie Legię w trudnym momencie. Stołeczny klub zajmuje obecnie dopiero 11. miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem 17 punktów. Do lidera rozgrywek - Górnika Zabrze - warszawiacy tracą już 12 punktów, choć mają rozegrane o jedno spotkanie mniej.
Szczególnie niepokojący jest fakt, że Legia ma jedynie cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Dla urodzonego w Warszawie trenera będzie to wyjątkowy moment kariery, tym bardziej że w przeszłości publicznie wyrażał swój sentyment do tego klubu.
Raków szuka następcy
Tymczasem Raków Częstochowa już rozpoczął poszukiwania następcy Papszuna. Według informacji medialnych, głównym kandydatem jest Łukasz Tomczyk, obecny trener pierwszoligowej Polonii Bytom. 37-latek pochodzi z Częstochowy i w przeszłości współpracował z akademią Rakowa, obserwując między innymi zajęcia prowadzone przez Papszuna.
Transfer Papszuna do Legii to bez wątpienia jedna z największych sensacji tego sezonu w polskiej piłce. Rzadko zdarza się, by trenerzy przemieszczali się między klubami walczącymi o najwyższe cele w krajowych rozgrywkach.






