Manchester City zaprezentował się w wielkim stylu na Santiago Bernabéu, odrabiając straty i pokonując Real Madryt 2:1 w szóstej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów. Zwycięstwo angielskiej drużyny znacząco zwiększa presję na trenera gospodarzy Xabi Alonso, którego posada wisi na włosku.
Dramatyczny przebieg spotkania
Mecz rozpoczął się nerwowo dla gości, gdy już w drugiej minucie Matheus Nunes sfaulował Viniciusa Jr. w polu karnym. Początkowo sędzia wskazał na jedenasty metr, jednak po konsultacji z systemem VAR zdecydował o rzucie wolnym tuż przed polem karnym.
Real Madryt objął prowadzenie w 29. minucie za sprawą Rodrygo, który wykorzystał dośrodkowanie Jude'a Bellinghama i strzelił swojego pierwszego gola od stycznia. Brazylijczyk precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza City i wprawił Santiago Bernabéu w ekstazę.
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. Już siedem minut później Nico O'Reilly, młody obrońca z akademii Manchester City, doprowadził do wyrównania. Irlandczyk wykorzystał zamieszanie w polu karnym po główce Josko Gvardiola i z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce.
Haaland decyduje o losach spotkania
Tuż przed przerwą Manchester City wyszedł na prowadzenie. Erling Haaland został sfaulowany w polu karnym przez Antonio Rüdigera, a norweski napastnik sam wykonał jedenastkę, zdobywając swojego 55. gola w Lidze Mistrzów. To trafienie okazało się decydujące o wyniku spotkania.
W drugiej połowie Real Madryt desperacko szukał wyrównania. Bellingham próbował szczęścia z dystansu, a zmiennik Endrick trafił w poprzeczkę główką, jednak City zdołało utrzymać korzystny wynik do końcowego gwizdka.
Problemy Realu Madryt narastają
Porażka z Manchester City to kolejny cios dla Xabi Alonso i jego drużyny. Hiszpańskie media spekulują, że trener może stracić pracę w przypadku niepowodzenia w tym meczu. Problemy zespołu pogłębia fakt, że Kylian Mbappé, najskuteczniejszy strzelec drużyny, nie był w stanie wystąpić od pierwszej minuty ze względu na kontuzję i ostatecznie w ogóle nie pojawił się na boisku.
Kluczowe statystyki meczu:
- Manchester City odrobił straty po stracie bramki w zaledwie 7 minut
- Haaland zdobył swojego 55. gola w historii Ligi Mistrzów
- Rodrygo przerwał passę bez gola trwającą od stycznia
- Nico O'Reilly zdobył swojego pierwszego gola w Champions League
Konsekwencje dla obu drużyn
Zwycięstwo znacząco poprawia sytuację Manchester City w tabeli fazy ligowej Ligi Mistrzów i przybliża zespół do awansu do kolejnej rundy. Dla Realu Madryt porażka oznacza konieczność walki o każdy punkt w pozostałych meczach, aby zapewnić sobie udział w fazie pucharowej.
Presja na Xabi Alonso będzie teraz jeszcze większa, szczególnie po tym, jak jego zespół nie potrafił utrzymać prowadzenia w tak ważnym meczu. Hiszpańskie media już spekulują na temat możliwych następców, jeśli sytuacja nie ulegnie szybkiej poprawie.
"To był mecz, w którym Real musiał wykazać się charakterem, ale Manchester City pokazał więcej determinacji w kluczowych momentach" - komentują eksperci po spotkaniu.
Kolejne mecze obu drużyn w Lidze Mistrzów będą miały kluczowe znaczenie dla ich dalszych losów w rozgrywkach. Manchester City udowodnił, że potrafi grać na najwyższym poziomie również na wyjeździe, podczas gdy Real Madryt musi szybko odnaleźć formę, by nie stracić szans na obronę tytułu.






