FSV Mainz 05 przegrał na własnym stadionie z TSG Hoffenheim w 11. kolejce Bundesligi. Decydujący okazał się samobójczy gol Andreasa Hanche-Olsena w 9. minucie spotkania, który dał gościom prowadzenie 1:0.
Pechowy początek gospodarzy
Spotkanie źle rozpoczęło się dla drużyny prowadzonej przez Bo Henriksena. W 9. minucie po dośrodkowaniu Burgera z lewej strony boiska, norweski obrońca Hanche-Olsen w walce powietrznej z Asllanim niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki, dając prowadzenie gościom.
Mainz miał szansę na natychmiastową odpowiedź - bezpośrednio po straconej bramce Lee podał z linii końcowej do Hollerbacha, ale napastnik gospodarzy przestrzelił wyraźnie ponad poprzeczką.
Hoffenheim kontroluje przebieg meczu
Goście z Hoffenheim prezentowali się jako drużyna lepiej zorganizowana i stwarzali więcej zagrożenia pod bramką przeciwnika. W 15. minucie Asllani po błędzie Hanche-Olsena miał doskonałą okazję na podwyższenie wyniku, ale jego strzał z 15 metrów obronił bramkarz Zentner.
Mainz wykazywał oznaki niepewności w grze, często tracąc piłkę w niebezpiecznych sytuacjach. Hoffenheim konsekwentnie wywierał presję, co utrudniało gospodarzom wyprowadzanie akcji ofensywnych.
Historyczny moment dla Baumanna
Szczególne znaczenie miał dzisiejszy mecz dla bramkarza gości Olivera Baumanna, który rozegrał swoje 500. spotkanie w Bundeslidze. Niemiecki reprezentant dołączył tym samym do elitarnego grona zaledwie 14 piłkarzy w historii, którym udało się osiągnąć ten wyjątkowy kamień milowy.
Zmiany w składach
Trener Hoffenheim Christian Ilzer dokonał jednej zmiany w porównaniu do zwycięskiego meczu z Lipskiem (3:1). W ataku szansę otrzymał Asllani kosztem Lemperle.
- Spotkanie sędziował Sascha Stegemann - dla 40-letniego arbitra był to 165. mecz w Bundeslidze
- Asystowali mu Christof Günsch i Fabian Maibaum
- Funkcję VAR-a pełnił Christian Dingert
Atmosfera na trybunach
Ciekawym elementem spotkania była różnica w zachowaniu kibiców obu drużyn. Podczas planowanych przez fanów Bundesligi dwunastu minut ciszy, jedynie kibice gości przestrzegali tej akcji. Fani Mainz 05 głośno dopingowali swoją drużynę od pierwszych minut meczu.
Wynik 1:0 dla Hoffenheim odzwierciedlał aktualną sytuację obu klubów - podczas gdy TSG znajduje się w dobrej formie, Mainz 05 wciąż boryka się z problemami i szuka drogi do poprawy wyników.






