Australijska tenisistka Maddison Inglis nieoczekiwanie awansowała do czwartej rundy Australian Open 2026 po tym, jak jej rywalka Naomi Osaka wycofała się z turnieju z powodu kontuzji brzucha zaledwie kilka godzin przed planowanym meczem.
Dwukrotna mistrzyni Australian Open poinformowała o swojej decyzji w sobotę wieczorem czasu lokalnego, powołując się na uraz mięśni brzucha związany ze zmianami w organizmie po ciąży. "Myślałam, że dam radę to przeboleć" - wyjaśniła 28-letnia Japonka w oświadczeniu przekazanym przez organizatorów turnieju.
Kontuzja związana z macierzyństwem
Osaka, która jest jedną z trzech matek w czołowej dwudziestce rankingu WTA, szczerze opowiedziała o wyzwaniach związanych z powrotem do profesjonalnego tenisa po urodzeniu dziecka:
"Definitywnie muszę przeprowadzić więcej badań. Powracając po ciąży, moje ciało bardzo się zmieniło. To coś, na co muszę być naprawdę ostrożna"
To nie pierwszy raz, kiedy czterokrotna mistrzyni turniejów wielkoszlemowych boryka się z problemami brzucha. W ubiegłym roku również wycofała się z Australian Open w trzeciej rundzie podczas meczu z Belindą Bencic z powodu podobnej kontuzji.
Historyczny moment dla Inglis
Dla Maddison Inglis awans do czwartej rundy oznacza przełomowy moment w karierze. Australijka, która dostała się do głównej drabinki przez kwalifikacje, teraz zmierzy się z drugą rakietą świata Igą Świątek w walce o miejsce w ćwierćfinale.
To będzie dopiero drugie spotkanie między tymi tenisistkami - poprzednio Świątek wygrała 6-1, 6-3 podczas turnieju w Adelaide w 2021 roku. Inglis ma za sobą niezwykle trudną drogę do tej fazy turnieju:
- Przeszła przez trzy rundy kwalifikacji
- Cztery z pięciu dotychczasowych meczów zakończyły się po trzech setach
- W pierwszym meczu kwalifikacyjnym obroniła dwa meczbole przeciwko Leyre Romero Gormaz
Dramatyczne okoliczności wycofania
Wycofanie się Osaki nastąpiło w bardzo dramatycznych okolicznościach. Mecz miał się odbyć na prestiżowym Rod Laver Arena w sobotni wieczór, a bilety kosztowały ponad 339 dolarów australijskich (około 172 funty). Organizatorzy musieli szybko zreorganizować program wieczorny, aby zapewnić kibicom odpowiednią ilość rozgrywek.
Osaka poinformowała o swojej decyzji na Instagramie o godzinie 20:00 czasu lokalnego, kiedy na korcie centralnym już trwał poprzedni mecz. W swoim poście napisała:
"Byłam tak podekscytowana kontynuowaniem gry i ta passa oznaczała dla mnie wszystko, więc konieczność zatrzymania się tutaj łamie mi serce"
Pozytywne aspekty turnieju
Mimo przedwczesnego zakończenia udziału w turnieju, Osaka pozytywnie oceniła swój występ w Melbourne. Japońska tenisistka zwróciła uwagę na medialny rozgłos, jaki wzbudziła jej ekstrawagancka stylizacja inspirowana meduzami w pierwszej rundzie, która obejmowała welon, parasolkę i ogromny kapelusz z motylami.
"Miło było, że wszyscy cieszyli się moim strojem, ale także cieszyłam się graniem w tenisa tutaj" - powiedziała Osaka. "Rozegrałam dwa mecze trzysetowe i czułam się naprawdę zdrowa fizycznie. No, może nie mój brzuch, ale kondycyjnie czułam się naprawdę dobrze".
Wyzwanie dla Świątek
Tymczasem Iga Świątek przygotowuje się do meczu z Inglis po trudnym zwycięstwie nad Rosjanką Anną Kalinskayą 6-1, 1-6, 6-1. Druga rakieta świata kontynuuje swoją misję zdobycia career Grand Slam, a Australian Open pozostaje jedynym turniejem wielkoszlemowym, którego jeszcze nie wygrała.
Dla Inglis będzie to szansa życia na sprawienie sensacji na rodzimych kortach. Australijska publiczność z pewnością będzie głośno dopingować swojej reprezentantce w starciu z jedną z najlepszych tenisistek świata.






