Sezon skoków narciarskich 2025/2026 rozpoczyna się w dramatycznych okolicznościach dla polskiej kadry. Podczas gdy Maciej Kot, niegdyś drugi najlepszy polski skoczek po Kamilu Stochu, zmaga się z kryzysem formy i rozważa przejście do MMA, na horyzoncie pojawia się nowa gwiazda - 18-letni Kacper Tomasiak.
Dramat doświadczonego zawodnika
Trudno uwierzyć, że zaledwie dziewięć lat temu Maciej Kot był drugą siłą polskich skoków. W sezonie 2015/2016 zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, wyprzedzając zarówno Piotra Żyłę, jak i Dawida Kubackiego. Wygrał wtedy dwa konkursy i sięgnął po historyczne drużynowe złoto mistrzostw świata.
Dziś 34-letni zawodnik nie znalazł się w kadrze A na inauguracyjne zawody w Lillehammer. Zamiast tego będzie rywalizować w Pucharze Kontynentalnym - niższej lidze skoków narciarskich.
"Czasami w skokach wystarczy jeden dzień, żeby wszystko się zmieniło. Ten obóz w Zakopanem znowu brutalnie mi to pokazał" - napisał Kot w poruszającym wpisie na mediach społecznościowych.
Skoczek wyjaśnił, że jego frustracja wynika z problemów technicznych. "To pozycja dojazdowa. Gdy dojeżdżam do progu, muszę być w pozycji gotowej do ruchu. Ta pozycja się posypała" - tłumaczył w wywiadzie.
Nowa nadzieja polskich skoków
Na przeciwległym biegunie znajduje się Kacper Tomasiak, który w ciągu kilku miesięcy stał się jednym z najbardziej obiecujących polskich skoczków. 18-latek triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego i zadebiutuje w Pucharze Świata podczas weekendu w Norwegii.
Młody zawodnik podchodzi do swojej rosnącej popularności z dużą dojrzałością:
"W trakcie zawodów skupiam się na tym, co mam zrobić na skoczni i odcinam się od całej otoczki" - mówi Tomasiak.
Jego głównym celem na ten sezon nie są jednak igrzyska olimpijskie, lecz Mistrzostwa Świata Juniorów, gdzie może wywalczyć dodatkowe miejsce na cały sezon Pucharu Świata.
Inauguracja sezonu w Lillehammer
Nowy sezon Pucharu Świata rozpocznie się dziś konkursem drużyn mieszanych na skoczni HS 140 w Lillehammer. Zawody rozpoczną się o godzinie 16:00, a transmisję będzie można oglądać na Eurosporcie 1 oraz w serwisie HBO MAX.
Trener Maciej Maciusiak powołał do kadry na Norwegię następujących zawodników:
- Paweł Wąsek
- Kamil Stoch
- Piotr Żyła
- Aleksander Zniszczoł
- Dawid Kubacki
- Kacper Tomasiak (debiutant)
W składzie kobiet znajdą się Anna Twardosz, Nicole Kondrela-Juroszek oraz Pola Bełtowska.
Przyszłość polskich skoków
Podczas gdy Maciej Kot nie traci nadziei na powrót do kadry A i przyznaje, że jest "otwarty" na nowe wyzwania sportowe, w tym MMA, młody Tomasiak reprezentuje przyszłość polskich skoków narciarskich.
Polska reprezentacja w konkursach drużyn mieszanych osiągała dotychczas najlepszy wynik w postaci szóstego miejsca w Willingen w 2022 roku. W poprzednim sezonie zespół zajmował miejsca w drugiej dziesiątce, co pokazuje przestrzeń do poprawy.
Rozpoczynający się sezon będzie kluczowy dla obu pokoleń polskich skoczków - doświadczonych zawodników walczących o utrzymanie pozycji oraz młodych talentów, którzy mogą przejąć pałeczkę w reprezentacji narodowej.






